Szacuny
17
Napisanych postów
302
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
7343
Mam nie jako mały dylemat. Mam ułożoną dietę, wszystko zgodnie z podwieszonymi artykułami, moje zapotrzebowanie wyszło w graniach 2700 kcal (na masę oczywiście), a masa jak iść miała tak nie idzie. Nie jestem ektomorfikiem, więc nie karzcie mi wpieprzać jeszcze więcej , po prostu myślę, że musiałem się pomylić przy wyborze współczynnika aktywności. Liczyłem 1.3. Być może to za mało. Jaki byście dali dla mnie, przy treningach 5 razy w tygodniu (dość intensywnych, trwających nawet do 1,5h), mam tryb życia dość taki średnio zalatany, często robie zakupy, pomagam w pracach domowych, obecnie się uczę (chodź teraz mam małą przerwę od szkoły z powody praktyk). Z góry dzięki za pomoc.
"Nie wystarczy mieć sprawny umysł, trzeba go jeszcze dobrze używać."
Kartezjusz
Szacuny
255
Napisanych postów
13305
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
45261
vandetta , wiesz .... z organizmami jest tak że sam do końca nigdy zapotrzebowania wiedzieć nie będzie wyliczając ze wzorów , musisz patrzyć metodą prób i błędów , jak zobaczysz ze wartswa tłuszczu ci przybywa to zmniejszasz kaloryczność , ogólnie najlepiej jest jeść najwięcej jak się da byle by się nie otłuszczać
na współczynnik aktywności nie składają się tylko treningi , pamiętaj o tym
jeśli pozatreningami jesteś aktywny , w sensie , spacery , wędrówki , w-fy , szkoła/praca fizyczna ,jakieś wypady z kumplami gdzie się chodzi dużo to spokojnie możesz pod 1.5 liczyć aktywność , a jak mniej aktywny , praca siedząca i ogólnie w domu siedzisz to 1.3 może być rozsądnym wyborem , ale oczywiście to zwerfikują efekty jakie sobie obrałeś i czy je spełniasz
pzdr
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
Szacuny
75
Napisanych postów
5029
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
58202
Wspołczynnik to punkt wyjścia i jest często niedokładny.
Potem już obserwujesz . Jak zauważyłeś wagas stoi w miejscu... Nie baw się już we wspolczynniki, tylko dodawaj kalorii i lookaj co sie dzieje.. I tak w kołko..
Zmieniony przez - fukinhot w dniu 2007-03-17 13:30:58
Szacuny
2
Napisanych postów
373
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
10057
Rodic daj spokoj, bazujesz na tym smiesznym wspolczynniku ktory jest bardzo mylacy. Przy takiej aktynosci dalbym zdecydowanie wyzszy, lecz najlepszym rozwiazaniem bedzie dodanie kalorii (daj 200 wiecej, jesli dalej masa nie bedzie szla to dodawaj do skutku)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11179
Napisanych postów
52135
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
tu nie chodzi o kalorie ... przy 5 treningach i to intensywnych masi po prostu nie masz kiedy zlapac . naprawde wiecej nie oznacza lepiej ... i w diecie i w treningu
Szacuny
2
Napisanych postów
373
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
10057
Chodzi o kalorie Z tego co piszesz to mi masa od poczatku mojej przygody z silownia isc nie powinna, jednak jest zupelnie inaczej. Jesli bedzie odpowiednia dieta, trening, regeneracja to masa bedzie szla
PS. Myslalem ze jest to temat gdzie koles cwiczy tajski + silka (na taki tez dzisiaj odpisywalem) wiec jesli chodzi o sama silownie (te 5 treningow) to zgadzam sie z psoniciem
Zmieniony przez - scooooooby w dniu 2007-03-17 21:21:26
Szacuny
0
Napisanych postów
109
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
4868
Trening na masę-oparty powinien być na ćwiczeniach podstawowych(przysiady, wyciskania, uginania i wyprosty ramion, itp.)z wolnymi ciężarami(sztanga, sztangielki)-ilość serii kształtować się powinna następująco: na duże grupy mięśniowe(np. klatka, grzbiet, uda) ok.12-16 serii, na mniejsze(np. łydki, bicepsy, tricepsy) ok. 9-12 serii(ponadto 1-3 serii rozgrzewkowych w obu przypadkach),ilość powtórzeń 6-12,przerwy pomiędzy seriami ok.2-3 minut. Każda grupa mięśniowa trenowana raz w tygodniu. Czas trwania:4-8 tygodni. Oczywiście jest to tylko bardzo ogólny zapis, a od tych zasad są odstępstwa, ponieważ każdy organizm reaguje inaczej na te same bodźce.
Szacuny
17
Napisanych postów
302
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
7343
Każdą grupę mięśniową trenuje raz w tygodniu, ilość serii w granicach (w zależności od partii mięśniowych) 12-16, po 8-12 ruchów. Przerwy 2 minutowe, niekiedy dłuższe. Trening mam akurat dobrany przez specjalistów więc raczej nie tego wina ostatnio zauważyłem, że mi przez te jedzenie 6-7 posiłków dziennie metabolizm przyśpieszył, kiedyś miałem problem z otyłością. A teraz?
Poziom tkanki tłuszczowej w graniach 11-13%, najzabawniejsze jest to, że waga stoi w miejscu, a poziom ten się zmniejsza (fałdy na brzuchu, klatce itp). Nie wiem, może tak mi organizm reaguje. Pomyśle nad zakupem jakiegoś gainera, bo jak szkoła się zacznie to znowu czasu mało zostanie i nie będę miał możliwości zjeść tyle posiłków w ciągu dnia, więc się odżywką troszkę poratuje. Dzięki jeszcze raz wszystkim za rady. Mam nadzieje, że sogacze weszły pozdr
"Nie wystarczy mieć sprawny umysł, trzeba go jeszcze dobrze używać."
Kartezjusz