Relacja z dzisiejszego treningu pochodzi z mojego TESTu (masa na Xpandach, link w podpisie) wszystkie prawa zastrzezone.
Dzisiaj trening na probce Shocka. Wzialem ja okolo 45 minut przed treningiem i jakas godzine po pierwszym posilku (w tym wypadku przedtreningowy). Smak piszac dokladnie to jakby rozpuscic hube bube (cherry) w wodzie, wycisnac sok z polowki grapefruita i wymieszac. Slowem- mi nie podchodzi, ale to tylko smak. Teraz o samym dzialaniu- pierwsze 10 minut: nic, 20 minut: nic. 30 minut: ohoho albo Shock sie wkreca, albo ja zaczynam sobie wkrecac Shocka. Tak czy siak czuje sie troche przycmiony. Ide na trening, pare minut rowerka i jedziemy z tym po co tutaj przyszedlem, czego sie najbardziej obawialem. 5 serii martwego na prostych nogach. Postatnowilem, ze zaczne z ciezarami, jak w zeszlym tygodniu, bo ledwo sobie wtedy z nimi poradzilem ( naprade ledwo ) i dopiero w 3 tygodniu udalo mi sie wziasc rekordowe 115 kg na 5 powtorzen (niestety z dosc slaba technika). Pierwsza seria- mysle, nie bedzie latwo. Druga- poszla latwiej niz myslalem. 3-dalej bez masakry. 4- dopiero ostatnie powtorzenie przyspozylo mi powazniejsze problemy. Mysle, ze tym razem uda mi sie spokojnie wyrownac rekord z przed tygodnia i to poprawiajac technike. Jednak nie bylbym soba, gdybym poprzeczki nie postawil, chociaz o cm wyzej, Dodatkowe 2,5 kg i jedziemy. Poszlo 5 powtorzen i to z lepsza technika niz ostatnio! Rowniez na drazku dodatkowe 5kg z ktorymi zrobilem 5 serii. W tym momencie moc Shocka (albo co bardziej prawdopodobne- moja) zaczela sie wyczerpywac, wioslowanie zrobione wiec na starych ciezarach, za to na unoszenie w opadzie dodatkowy kilogram! Potem jeszcze nogi na maszynie, sklony boczne i do domu. Ogolnie trening zaliczam do udanych- byl to moj ostatni prawdopodbnie
trening na cyklu "Xpandowym" w zwiazku z tym nie spodziewalem sie specjalnego powera. Czy go dostalem?- nie To co poczulem po shocku, to wieksze skupienie przy serii, noi faktycznie ciezary
poszly do gory (pomimo, ze niespodziewalem sie juz zanotowania progresji). Pompa- cos tam czuc, ale jak zwykle: bez rewelacji, z-shockowany sie nie czuje, bo na mnie te wszystkie rzeczy malo dzialaja, ale biorac pod uwage moje "dyspredyspozycje" do pobudzania i to, ze byla to tylko 1 probka uwazam, ze produkt ma prawo dzialac tak, jak reklamuje to producent i nie wykluczam, ze to wlasnie shock bedzie dodatkiem do mojego kolejnego cyklu. Acha! Musze tez zaznaczyc, ze na treningu w ogole nie ziewalem a teraz, juz po nim nie klade sie spac, jak zwykle.
Przy okazji dziekuje za udostepnienie mi probek oraz za bonusy. Pozdrawiam.
