Szacuny
2
Napisanych postów
19
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
369
No bo George Foreman.Nigdy nie przegrał przez nokaut.Ali nie taki król nokautu.Pyk Ali wygrywa przez nokaut.Co to oznacza ze ma gigantyczny cios?
Nie po prostu Ali miewal ciosy niewidzialne.Nie ma drugiego którego cioy odbierałyby tak witalność
Szacuny
8
Napisanych postów
1853
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
20162
Przeciez nie jest tak ze jezeli zawodnik X pokona Y, a Z pokona X to Z pokona tez Y. Troche zamotalem ale mam nadzieje ze zrozumiecie Nie ma co tutaj roztrząsać bo jednemu bokserowi przypasuje styl drugiego a innemu nie.
Fakty sa takie ze Ali nie umial walczyc z niskimi silnymi zawodnikami. Wygral z Frazierem tylko dzieki szczesciu i doskonalej taktyce.
Moim zdaniem Tyson by nie dal zrealizowac taktyki Alemu. Rozniosl by go bo byl lepszy niz Frazier. Silniejszy, szybszy, bardziej dynamiczny i lepiej skracal dystans.
"Bicepsy to możesz sobie wyrobić na siłowni,ale jaja się ma albo nie" JLB
Szacuny
30
Napisanych postów
1674
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
73472
ali nie lubil takich bokserow ktorzy caly czas szli do przodu, vide frazier czy nawet wepner , frazier gdyby zostal z fuchem to moze nawet wygral by druga walke z alim i to on byl najlepszym w historii, ale tyson to moim zdaniem nie jest bokser kotry potrafi przyjac i isc dalej, jest szybki i ma silny cios, i dobrze zchodzi ale w tym ali by go porobil z reszta gdyby walka potrwala dluzej niz 4 rundy to nie mam watpliwosci ze wygral by ali, ali pod wzgledem zawzietosci byl bokserem idealnym i przetrzymal by tysona
kase bym stawial na alego
Szacuny
5
Napisanych postów
771
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
18865
ktoś tam poruszył temat czemu Foreman przegrał przez KO z Alim, który nie miał jakiegoś szczególnie mocnego ciosu (jak na mistrza wagi ciężkiej oczywiście). Foreman przegrał przede wszystkim przez brak planu i złą strategię - szybko wyczerpał siły, zwłaszcza że temperatura na ringu była też ekstremalna (w końcu Afryka - nie wiem czy w tych czasach chciało im się tam zakładać klimatyzację). Ali po mistrzowsku unikał ciosów rywala i wyczuł idealny moment na kontratak kiedy Foreman z wyczerpania już ledwo stał na nogach.
A co do walki Ali-Tyson to wg mnie Ali. Tyson miał sporo efektownych walk, ale miał też sporo walk które składały się głównie z klinczów i przepychanek (oczywiście w jakichś highlightach pokazuje się tylko końcowy moment kiedy Mike niszczy przeciwnika jakąś serią). Problem w tym że Tyson nie umiał sobie poradzić kiedy przeciwnik chciał i potrafił walczyć. W pierwszych rundach był zawsze fenomenalny - ruchy głową, skracanie dystansu, błyskawiczne kombosy. Tyle że taki styl zużywa b. dużo energii i nawet w szczycie formy Tysonowi nie starczało jej na całą walkę - tak jak mówiłem, jeśli nie kończył gościa szybko to zwykle zmieniało się to w klincze i przepychanki.
Zresztą - jeśli Tysona pokonał i zdeklasował Buster Douglas to Ali zrobiłby to dużo lepiej.
Szacuny
0
Napisanych postów
422
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
10572
mysle że ali w czasie swojej swietnosci wygrałby z tysonem bodajrze nie jestem pewny jak zle mówie bo to nie ta walka to poprawcie ale to w walce z Sonnym Listonem znawcy boksu powiedizeli że nie poełnił ani jednego błedu czyli był idealny . Żeby w tamtym momencie Walczył z Tysonem pewnie by go rozpykał
Szacuny
17
Napisanych postów
2489
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
33177
"Zresztą - jeśli Tysona pokonał i zdeklasował Buster Douglas to Ali zrobiłby to dużo lepiej." tu to troche sie zagalopowałeś , do walki z Daglasem Mike napewno nie był w szczycie formy a raczej pokazał jej całkowity brak , sam fakt że miał ponad 10kg nadwagi i dał sie znokautować na sparingu o tym świadczy.
Szacuny
5
Napisanych postów
771
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
18865
Skąd wytrzasnąłeś te 10 kilo nadwagi?
Na ważeniu przed walką Tyson miał 220 funtów. Kiedy cztery lata wcześniej zdobył tytuł w walce z Berbickiem ważył nawet o funta więcej. W innych walkach mistrzowskich w tym okresie (przed porażką) też dość konsekwentnie trzymał się przedziału 215-220 funtów. Czyli maksymalna różnica to wynosi około dwóch kilogramów - co jak na wagę ciężką nie jest w ogóle żadną różnica.
Co do formy albo jej braku Tysona to wg mnie zostało to rozdmuchane już po fakcie żeby jakoś wytłumaczyć jego porażkę. Wszystko się ładnie wyjaśnia - tyle że w błędnym kole: przegrał bo nie był w formie, a to że nie był w formie jest oczywiste bo w końcu przegrał.
Jakoś wszyscy zapominają że nawet w takiej formie (a nawet gorszej) potrafił wygrać z zawodnikami lepszymi od Douglasa, który wygrał nie tylko ze względu na formę Tysona (lub jej ewentualny brak) ale głównie ze względu na niewygodny dla niego styl oraz nastawienie na wygraną. Gdyby próbował głównie przetrwać jak wielu innych to Tyson pewnie by go zniszczył w paru rundach. Tak samo gdyby po knockoucie w ósmej rundzie zachował się jak nasz Gołota to pewnie wszyscy szybko by zapomnieli jak dobrze mu szło.
Szacuny
17
Napisanych postów
2489
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
33177
masz racje że do walki jego waga była odpowiednia ale mi chodzi 10kg które musiał zrzucić wciągu 2 tygodni przed walką.Ogólnie wiadomo że nawet ludzie bedący w narożniku Maika nie byli przygotowani do pełnienia tej roli - nie mieli nawet wiadra z lodem tylko jakiś balon z wodą , totalna amaatorszczyzna.