Na wstepie powiem ze od jakis 4 dni meczy mnie bol gardła ale na szczescie juz powoli przechodzi wiec dzis na treningu bylem prawie w pełni sił.
A oto relacja z zakonczonego niedawno treningu:
- wyciskanie kalsyczne: 60x15 100x10 108x8 114x6 118x5 121x4 121x4
- wyciskanie wasko: 85x6 90x5 95x4
- rozpietki ławka pozioma: 3x10 / 15kg
- wyciskanie francuskie siedzac: 3x10 / 30kg
- wyciag uchwyt wasko: 3 serie po 10 powtorzen
Tak jak zapowiedzialem zwiekszam obciazenie stopniowo dokladam w kazdej seri po 2kg w stosunku do poprzedniego tygodnia i tak bede starał sie robic co tydzien(wyciskanie klasyczne)
Poki co powiem ze idzie calkiem calkiem jeszcze 4 tygodnie a potem atak na nowy rekord ale poki co 4 tygodnie
treningow przedemna gdybym trenował takim planem jak teraz od poczatku to byloby lepiej ale coz 2 tygodnie troszke zepsułem ale nie ma co narzekac trzeba cwiczyc
Ps. Czekam na komentarze jak oceniacie poki co moje osiagniecia narazie pewnie nic szczegolnego ale uwierzcie przy tym poziomie to kazdy kilogram na sztandze to bardzo wiele
