Testosteron jest jednym z najbardziej mitologizowanych hormonów. Wbrew obiegowym opiniom wcale nie musi być kluczowy jeśli chodzi o przyrosty masy i siły mięśniowej. Osoby, które czytały moje poprzednie opracowania zapewne już o tym wiedzą. Na początek kilka mitów oraz wprowadzenie do tematyki.

Mit 1: „testosteron właściwie nie szkodzi, gdyż jest naturalnym hormonem mężczyzny”

Organizm działa w oparciu o łatwo dającą się zburzyć równowagę – homeostazę. Nadmiar i niedobór estrogenów czy testosteronu może być niezmiernie szkodliwy dla mężczyzny. Zbyt duża ilość testosteronu może mieć wpływ na powstawanie estrogenów, DHT, androstendionu, progesteronu. Niestety, z reguły skutki kuracji syntetycznym testosteronem manifestują się powoli. Część niezmiernie szkodliwych objawów „terapii” nie jest uchwytna bez badań laboratoryjnych (np. zwiększanie się hematokrytu, bezpłodność, wzrost stanu zapalnego w ciele). Z kolei inne można rozpoznać na pierwszy rzut oka np. nadmierną aromatyzację („twarz jak księżyc w pełni”), retencję wody, łysienie (u osób posiadających genetyczne predyspozycje => wpływ DHT) [14]. Do dzisiaj hormonalna terapia zastępcza (HTZ, TRT ang. Testosterone Replacement Therapy) budzi wiele emocji i kontrowersji, nadal nie jest to złoty standard i zalecany sposób terapii dla mężczyzn w podeszłym wieku. Niektórzy zawodnicy MMA próbowali w ten sposób obchodzić regulacje antydopingowe i kontrole np. odnotowywano niezwykłe wahania poziomu testosteronu oraz proporcji testosteronu i epitestosteronu u Vitora Belforta. Bardzo często pseudo-specjaliści wypowiadający się w serwisie youtube na temat dopingu wspominają, iż w testach antydopingowych liczy się poziom testosteronu do estrogenów. Nic podobnego, mylą oni estrogeny z epitestosteronem. Zresztą sposoby obejścia proporcji testosteronu i epitestosteronu były znane już w NRD, w latach 80’ XX wieku (po prostu wraz z testosteronem podawano odpowiednią dawkę epitestosteronu zachowując proporcje obu związków) [8]. Bardzo często używa się tu argumentu w rodzaju: „ale mój znajomy brał testosteron tyle lat i nic mu się nie stało”. Błąd w rozumowaniu polega na tym, iż nie masz pełnych danych dotyczących stanu zdrowia wspomnianej osoby. Ponadto nie liczą się dane jednostkowe, a populacyjne. Zdarzają się jednostki przeżywające dawki kilkunastu gramów kofeiny, odnotowywano przypadki śmierci już po spożyciu wielokrotnie mniejszych ilości. Mało tego, poważne uszkodzenia serca, nerek czy wątroby mogą nie być w ogóle uchwytne w standardowych badaniach laboratoryjnych. Organizm posiada ogromne rezerwy czynnościowe – więc wcale nie jest powiedziane, iż nadużywanie testosteronu objawi się w jakiś konkretny sposób (groźny dla zdrowia). Krótkoterminowo wszystko wydaje się doskonałe, jednak po kilku latach skutki uboczne mogą być bolesne i zaważyć na dalszym życiu. Aby znaleźć odchylenia od normy trzeba wiedzieć czego szukać i na co zwracać uwagę. Nigdy żadnego lekarza nie zastanowiło czemu mój hematokryt osiąga górne granice normy. Nikt nie pytał o nienaturalnie niski poziom tkanki tłuszczowej. W czasie gdy stosowałem winstrol poziom cholesterolu wynosił ponad 300 jednostek (normalnie ~ 200 i tyle na razie wynosi ogólnie przyjęta norma). Nikt nawet nie spytał czy sięgam po jakąś farmakologię. Jedyne co otrzymałem to ... poradnik zdrowego odżywiania (a dieta ma znikomy wpływ na poziom endogennego cholesterolu).

W ponadfizjologicznych dawkach (>125 mg tygodniowo dla testosteronu egzogennego) testosteron często zwiększa hematokryt do niebezpiecznego poziomu. Czym jest hematokryt (HCT)? Jest to stosunek objętości czerwonych krwinek do objętości całej krwi. U mężczyzn norma wynosi 42-52%, u kobiet 37-47% [5].

Podwyższone wartości HCT obserwuje się [5]:

  • przy ciężkim odwodnieniu
  • erytrocytozie,
  • rzucawce,
  • oparzeniach,
  • przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc,
  • przy wrodzonej wadzie serca
  • w czerwienicy prawdziwej.

Nadmierne podwyższenie hematokrytu może skończyć się śmiercią z powodu skrzepu we krwi, co spotkało wielu zawodników nadużywających testosteronu i EPO (patrz plaga śmierci w kolarstwie latach 90 XX wieku, gdy nie istniały skuteczne testy na EPO). „Zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych (ZŻGKD) stanowi istotny problem kliniczny, zarówno ze względu na częstość występowania, jak i przebieg kliniczny. Najgroźniejszym, często śmiertelnym, powikłaniem zakrzepicy jest zatorowość tętnic płucnych (ZP), towarzysząca 20-30% chorym na zakrzepicę żył głębokich w odcinku dystalnym oraz 30-50% pacjentom z zakrzepicą proksymalną” [6]. Na marginesie – wszystkie środki anaboliczno-androgenne mają większy lub mniejszy wpływ na poziom hematokrytu. Pytania w rodzaju: „biorę boldenone – co robić?” – nie mają większego sensu. Praktycznie każdy preparat może wywołać bliskie maksymalnych lub ponad normę poziomy hematokrytu. Największy wpływ na hematokryt wywołuje anapolon, boldenone oraz testosteron (efekt jest zależny od dawki).

Najgorsze skutki testosteron (pod względem wpływu na hematokryt) przynosi mężczyznom w wieku 60-75 lat. Wzrost poziomu hematokrytu u mężczyzn poniżej 35 lat nie był spektakularny. Żaden z nich nie osiągnął poziomu 54%. Z kolei aż 83% starszych mężczyzn w grupie 25 mg testosteronu tygodniowo, 58% w grupie 50 mg tygodniowo, 75% w grupie 125 mg tygodniowo, 85% w grupie 300 mg tygodniowo oraz 83% w grupie 600 mg tygodniowo osiągnęło szczytowy poziom hematokrytu w 12 tygodniu [2,3]. W sześciu przypadkach hematokryt wzrósł ponad 54%, co uznano za poważny skutek uboczny. Odnotowano też znaczące obrzęki nóg u 8 mężczyzn.

W badaniach Musallam KM i wsp. [4] określono, iż ok. 2% pacjentów z 197 469 miało podwyższony hematokryt przed operacją. Określono ich przeżywalność 30 dni po zabiegu. Osoby z wysokim hematokrytem miały ponad dwukrotnie większe ryzyko zgonu.

Ponadto ryzyko śmierci z powodu:

  • zakrzepicy żył głębokich było prawie dwukrotnie wyższe u osób z wysokim hematokrytem,
  • zatorowości płucnej było wyższe o 179%.

Wystarczyło by hematokryt u kobiet przekroczył 48% oraz 52% u mężczyzn. Bezpieczne okazały się wartości 41-45% (przypominam, iż u mężczyzn norma HCT zaczyna się od wartości 42%).

Pozostałe liczne skutki uboczne testosteronu to:

  • zmiany w piersiach (ginekomastia)
  • trądzik
  • nadciśnienie
  • powikłania sercowo-naczyniowe, przerost lewej komory serca
  • zaburzenia płodności,
  • wahania nastroju.

Mit 2: „testosteron jest niezbędny dla przyrostów siły i masy”

W badaniach Erik D. Jansona opublikowanych w 2013 r. [9] nawet w trakcie terapii anty-androgenowej u 17 czarnych mężczyzn w wieku średnim 67 lat, z rakiem prostaty, 12 tygodni treningu siłowego zwiększyło masę mięśniową o 2,7%, objętość mięśni ud o 6,4%, moc o 17%, siłę o 28%, zaś funkcjonalność codzienna (np. spacer na 400 m, wchodzenie po schodach, siadanie i wstawanie z krzesła) wzrosła o 20%. Dodatkowo ilość tkanki tłuszczowej zmniejszyła się o 2,2%. I to wszystko w warunkach, gdy poziom testosteronu całkowitego (ang. total testosterone) wynosił średnio 19,3 ng/dL, czyli osiemnastokrotnie mniej niż norma (wynosi ona > 350 ng/dL), a stężenie testosteronu wolnego wynosiło 3 pg/ml, tymczasem norma wynosi więcej niż 52 pg/ml – czyli FT był siedemnastokrotnie poniżej normy. Mało tego, trening siłowy dwukrotnie zwiększył ilość testosteronu wolnego i całkowitego [4]!

Po drugie kobiety wytwarzają 24 razy mniej testosteronu niż u mężczyźni, a mają mięśnie. Kobieta wytwarzają ledwie 0,25 mg testosteronu dziennie [10], mężczyzna zaś wg różnych źródeł 6-7 mg dziennie [11] (czyli u kobiet powstaje 24 razy mniej testosteronu niż u mężczyzn).

Po trzecie – nie udało się powiązać chwilowych „skoków” stężeń testosteronu we krwi ze wzrostem mięśni. Testosteron cechuje specyfika dobowego wydzielania, ale czy ma to jakikolwiek wpływ na przyrosty? To wątpliwe. Tak samo nie udało się powiązać wpływu kortyzolu, IGF-1 czy hormonu wzrostu – mowa o dawkach fizjologicznych, nie o stanach patologicznych czy podawaniu rhGH /IGF-1, czy kortykosteroidów egzogennych.

W badaniu z 2009 roku Daniel W.D. West i wsp. [12] stwierdzono, że trening nóg wywołał ponad pięciokrotnie większe stężenie kwasu mlekowego (10,5 mmol) w porównaniu do treningu bicepsa (2 mmol). Podobnie trening nóg: 5 serii po 10 powtórzeń wyciskania nogami (suwnica) oraz 3 superserie: po 12 powtórzeń prostowania nóg na maszynie oraz uginania nóg leżąc (czworogłowe i dwugłowe uda), z obciążeniem 90% maksimum na 10 powt. – wywołał wielokrotnie większy skok poziomu testosteronu niż trening bicepsa.

Gdzie tkwi haczyk?

  • Szybkie zmiany poziomu testosteronu. Wzrost poziomu testosteronu we krwi osiągnął szczyt po 15 minutach od zakończenia treningu nóg i ramion... Jednak już po kolejnych 45 minutach poziom testosteronu (zarówno wolnego, jak i całkowitego) wrócił do poziomu wyjściowego! Tak naprawdę w ciągu godziny po zakończeniu sesji siłowej zwiększony poziom testosteronu już nie występuje.
  • Podobne wahania dotyczą kwasu mlekowego, hormonu wzrostu oraz IGF-1. W badaniu już po 60 minutach stwierdzono powrót ilości kwasu mlekowego i hormonu wzrostu do wartości wyjściowych.

Po czwarte – wahania poziomu testosteronu wywołuje też jeden z bardziej szkodliwych narkotyków – czyli alkohol. Ale czy jest się z czego cieszyć? Jeśli alkohol może upośledzać wydzielanie testosteronu przez uszkadzanie komórek śródmiąższowych jąder – Leydiga, czyli „fabryk testosteronu” (to stwierdzono już w latach 80, XX wieku Endocrinology 1980)– to nawet jego krótkoterminowe działanie na poziom testosteronu we krwi nic nie zmienia. Wiemy też, że nadużywanie alkoholu prowadzi do nagłego spadku poziomu testosteronu (J Pharmacol Exp Ther. 1977).

W badaniach Vingren JL i wsp. 8 mężczyzn w wieku 21-34 lata, o wadze ciała 87,7 ± 15,1 kg i wzroście 177 ± 7 cm – doświadczonych w treningu siłowym, wykonało 6 serii przysiadów ze sztangą (na suwnicy smith’a), z ciężarem rzędu 10 RM (czyli byli w stanie wykonać 10 przysiadów na danym obciążeniu).

10 minut po zakończeniu ostatniej serii podano im:

  • placebo (zero alkoholu),
  • alkohol: 1,09 g etanolu na kilogram masy ciała (mężczyzna ważący 100 kg otrzymał 109 g alkoholu – czyli nieco więcej niż 250 ml, 40% wódki).

Obie próby wykonano w odstępie tygodnia. Pobrano próbki krwi przed i po ćwiczeniach oraz co 20 minut – 300 minut po zakończeniu treningu. Próbki podzielono – 20-40 minut po treningu, 60-120 minut po oraz 140-300 minut po – zbadano pod kątem całkowitego i wolnego testosteronu, SHBG (globuliny wiążącej hormony płciowe), kortyzolu (hormonu katabolicznego) oraz estradiolu (kobiecych hormonów).

Wyniki?

Grupa, która spożywała alkohol miała wyższy poziom testosteronu całkowitego, wolnego niż placebo.

  • spożywający alkohol: testosteron całkowity: 22,5 ± 12,5 nmol·L; wolny: 40,5 ± 7,6 pmol·L
  • grupa placebo: całkowity: 13,9 ± 6,8 nmol·L wolny: 22,7 ± 10,0 pmol·L

Zanim pobiegniesz po piwo czy wódkę – stop. Doczytaj do końca. Sam poziom testosteronu niewiele znaczy. Badacze spekulują, że alkohol niszczy receptory androgenowe, do których przyłącza się testosteron, w mięśniach (wewnątrz komórki). Receptor w istocie jest specjalnego rodzaju białkiem. Po przyłączeniu testosteronu rozpoczyna się regulowana transkrypcja oraz translacja docelowych genów. Powstaje czynnik transkrypcyjny. Taka „modyfikacja” wpływa np. na wzrost syntezy określonych białek. Aby nie rozwijać tematu – skutek spożywania alkoholu po treningu będzie następujący – dużo testosteronu nie będzie mogło przyłączyć się do receptorów = zostanie zmarnowane.

Kluczowe kwestie do zapamiętania

  • kuracja testosteronem w postaci zastrzyków, żeli czy plastrów wcale nie musi być bezpieczna dla zdrowia, nadal istnieje wiele kontrowersji związanych z HTZ/TRT;
  • skutki uboczne często zależą od dawki podawanych preparatów hormonalnych,
  • testosteron nie jest niezbędny do wzrostu masy mięśniowej, jednakże jego niski poziom jest niekorzystny dla sportowca
  • wysoki poziom testosteronu (wskutek podawania go w ponadfizjologicznych dawkach) może przyczyniać się do zwiększonej śmiertelności z powodu nadmiernego poziomu hematokrytu
  • wszystkie środki anaboliczno-androgenne mają wpływ na poziom hematokrytu
  • alkohol może chwilowo zwiększać poziom testosteronu, jednak wywołuje uszkodzenia jąder, więc długoterminowo jest trucizną dla sportowca
  • chwilowe wahania poziomu testosteronu po treningu nie są związane z hipertrofią.

Referencje:

  1. Vineet Tyagi, MD,1 Michael Scordo, MD,2 Richard S. Yoon, MD,1 Frank A. Liporace, MD,1 and Loren Wissner Greene, MD, MA1 “Revisiting the role of testosterone: Are we missing something?” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5434832/

  2. Bhasin S, Woodhouse L, Casaburi R, Singh AB, Mac RP, Lee M, Yarasheski KE, Sinha-Hikim I, Dzekov C, Dzekov J, Magliano L, Storer TW 2005 Older men are as responsive as young men to the anabolic effects of graded doses of testosterone on the skeletal muscle. J Clin Endocrinol Metab 90:678–688 http://www.optimalhealthpartner.com/A_Archive/OlderMen_Testosterone_Bhasin.pdf

  3. Bhasin S, Woodhouse L, Casaburi R, Singh AB, Bhasin D, Berman N, Chen X, Yarasheski KE, Magliano L, Dzekov C, Dzekov J, Bross R, Phillips J, Sinha-Hikim I, Shen R, Storer TW 2001 Testosterone dose-response relation-ships in healthy young men. Am J Physiol Endocrinol Metab 281:E1172–E1181

  4. Musallam KM1, Porter JB, Sfeir PM, Tamim HM, Richards T, Lotta LA, Peyvandi F, Jamali FR. “Raised haematocrit concentration and the risk of death and vascular complications after major surgery” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23754644

  5. „Testy laboratoryjne i badania diagnostyczne w medycynie” Kathleen Deska PAGANA, Timothy J. PAGANA

  6. Marzenna Galar, Anna Szumowska, Elżbieta Tajanko, Łukasz Bołkun, Janusz Kłoczko „D-dimer w zakrzepicy żył głębokich kończyn dolnych” http://www.czytelniamedyczna.pl/3705,ddimer-w-zakrzepicy-zyl-glebokich-konczyn-dolnych.html

  7. http://www.mmamania.com/2015/5/22/8644595/ufc-187-vitor-belforts-testosterone-levels-revealed-great-discovery-chris-weidman-mma

  8. Werner W. Franke1* and Brigitte Berendonk2 “Hormonal doping and androgenization of athletes: a secret program of the German Democratic Republic government”

  9. Erik D. Hanson, 1 , 2 Andrew K. Sheaff, 1 Suchi Sood, 1 Lei Ma, 1 Jack D. Francis, 3 Andrew P. Goldberg, 4 and Ben F. Hurley 1 “Strength Training Induces Muscle Hypertrophy and Functional Gains in Black Prostate Cancer Patients Despite Androgen Deprivation Therapy” http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3593619/

  10. http://www.termedia.pl/Journal/-4/pdf-6328-1?filename=Androgeny%20u%20kobiet.pdf

  11. Michał Rabijewski, Wojciech Zgliczyński Klinika Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie „Zespół niedoboru testosteronu u mężczyzn w starszym wieku” Testosterone deficiency syndrome in elderly men

  12. Daniel W.D. West, Nicholas A. Burd, Jason E. Tang, Daniel R. Moore, Aaron W. Staples, Andrew M. Holwerda, Steven K. Baker, Stuart M. Phillips “Elevations in ostensibly anabolic hormones with resistance exercise enhance neither training induced muscle hypertrophy nor strength of the elbow flexors” http://jap.physiology.org/content/early/2009/11/12/japplphysiol.01147.2009.short

  13. Vingren JL “Postresistance exercise ethanol ingestion and acute testosterone bioavailability.” Med Sci Sports Exerc. 2013 Sep;45(9):1825-32. doi: 10.1249/MSS.0b013e31828d3767.

  14. Michael M. Pan1 and Jason R. Kovac “Beyond testosterone cypionate: evidence behind the use of nandrolone in male health and wellness” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4837307/

Komentarze (0)