Nie starczyłoby życia jednej osoby, aby skorygować wszystkie nieprawdziwe informacje publikowane w sieci na temat hormonów anaboliczno-androgennych. Dlaczego tak się dzieje? Autorzy tekstów czerpią ze swojej bujnej fantazji, a nie z książek i badań. Niektóre mity są powielane i przekazywane z pokolenia na pokolenie kulturystów.

Spotyka się też błędną interpretację badań naukowych lub tworzenie teorii dotyczących człowieka, korzystając z danych uzyskanych w badaniach na zwierzętach (np. dotyczących wpływu hormonów na rozwój mięśni szczurów czy myszy). A wyniki tych eksperymentów wcale nie muszą mieć przełożenia na bardziej skomplikowane organizmy, takie jak organizm człowieka.

Czy bodźce seksualne zwiększają stężenie testosteronu?

Samce kręgowców często doświadczają podwyższenia stężenia testosteronu w odpowiedzi na bodźce seksualne, takie jak widok nowej partnerki. Niektóre wcześniejsze badania na ludziach wykazały, że oglądanie filmów erotycznych zwiększa poziom testosteronu u mężczyzn, chociaż badania mierzące zmiany testosteronu podczas rzeczywistego stosunku płciowego lub masturbacji przyniosły mieszane wyniki. Wyjaśnieniem może być mała liczba uczestniczących w eksperymentach mężczyzn, nienaturalne warunki laboratoryjne i inwazyjne sposoby mierzenia testosteronu (stres może mieć wpływ na obniżenie stężenia testosteronu).

W jednym z badań oceniano stężenia testosteronu u mężczyzn, którzy przebywali w klubie, w którym świadczy się usługi seksualne (26 tylko obserwowało, 18 było uczestnikami). Badani mieli średnio 40 lat i brali udział w eksperymencie między godziną 23:00 a 02:10 (czyli w czasie, w którym fizjologicznie stężenie testosteronu nie jest wysokie). Zgodnie z oczekiwaniami wyniki ujawniły, że poziom testosteronu wzrósł o 36% wśród mężczyzn podczas wizyty w sex klubie, przy czym wielkość zmiany testosteronu była istotnie większa wśród uczestników (72%) w porównaniu z obserwatorami (11%). Wbrew oczekiwaniom zmiany stężenia testosteronu u mężczyzn były niezależne od ich wieku.

Czy to znaczy, że bodźce seksualne ułatwiają budowanie mięśni?

Nie!

Po pierwsze: aktywność fizyczna też powoduje chwilowy wzrost stężenia testosteronu, hormonu wzrostu, kortyzolu (nawet kilkunastokrotny) czy adrenaliny. Rośnie również stężenie cytokin prozapalnych, przeciwzapalnych, mleczanów (glikoliza beztlenowa), spada stężenie glikogenu (glikogenoliza), w mięśniach zachodzą określone zmiany (pojawiają się mikrourazy, stan zapalny). Niestety nikt nie był w stanie udowodnić, by chwilowe wahania stężenia hormonów miały jakiekolwiek znaczenie dla hipertrofii. Zwykle stężenie testosteronu czy hormonu wzrostu wraca do poziomu wyjściowego w ciągu kilkunastu-kilkudziesięciu minut. Budowa mięśni (powiększanie rozmiaru włókien, czyli hipertrofia) trwa wiele dni, a nie kilkanaście minut. Dlatego w momencie, gdy są budowane mięśnie, stężenie testosteronu czy hormonu wzrostu jest już dawno historią. Poza tym stężenie hormonu wzrostu czy testosteronu może wzrosnąć również po aktywności, która wcale nie buduje mięśni, bo jest to wysiłek o niewłaściwej charakterystyce (np. interwały wykonywane bez użycia ciężarów).

Po drugie: nikt nie udowodnił, by testosteron był pierwszoplanowym graczem w kontekście budowy masy mięśniowej. Wręcz przeciwnie - jest on bardziej prohormonem.

W „budowie masy” dużo większą rolę u człowieka odgrywają:

  • insulina (najsilniejszy anabolik w ustroju człowieka),
  • lokalne czynniki wzrostowe w mięśniach, komórki satelitowe (satelitarne), komórki macierzyste,
  • estrogeny (szlak obejmujący przekształcenie testosteronu wskutek oddziaływania kompleksu aromatazy); dlatego tłumienie powstawania estrogenów u mężczyzny w większości wypadków mija się z celem,
  • hormon wzrostu (i szlak hormon wzrostu – IGF-1),
  • IGF-1, czyli insulinopodobny czynnik wzrostowy-1 (szlak insulina – IGF-1),
  • dihydrotestosteron (efektor powstający z testosteronu wskutek oddziaływania 5-alfa-reduktazy).

Ogólnie możesz mieć najlepsze środowisko hormonalne, nawet testosteron znacząco ponad fizjologiczne „widełki”, i nie zbudujesz ani kilograma masy. Norma: testosteron całkowity > 350 ng/dL; ogólnie przyjmuje się zakres 280-1080 ng/dL dla mężczyzn lub 9,71-37,5 nmol/L (wg norm ESAP 2015: 300-1200 ng/dL lub 10,4-41,6 nmol/L).

testosteron mięśnie

Jak to możliwe, że mając testosteron ponad normę, nie zbudujesz masy? Bo  hipertrofia nie zależy tylko od hormonów, ale od nadwyżki kalorycznej oraz właściwego, progresywnego treningu. Możesz mieć super stężenia hormonów, zapewnić nadwyżkę kaloryczną, ale budujesz głównie tłuszcz. Dlaczego? Bo przekarmiasz ustrój, a na treningu wcale nie wydatkujesz aż tak dużo energii, jak ci się wydaje. Możesz mieć właściwe stężenia hormonów, odpowiednio się odżywiać, ale trening jest kiepski i nie daje efektów (np. brakuje ćwiczeń połowy ciała, wybierasz maszyny - nie wolne ciężary, brakuje progresji).

Po trzecie: to, że masz wysokie stężenie testosteronu zupełnie o niczym nie świadczy. Bioaktywne są 1-2% całkowitej puli. Wbrew obiegowym, błędnym opiniom wcale nie masz do dyspozycji 7 mg testosteronu dziennie, ~50 mg tygodniowo. W rzeczywistości dostępne są tylko 1-2 mg tygodniowo, reszta jest silniej lub mocniej związana np. z SHBG i innymi nośnikami.

Testosteron krąży w organizmie w postaci:

  • wolnej (2%),
  • luźno związany z albuminą, która jest produkowana w wątrobie (38%),
  • ściśle związanej z głównym nośnikiem, który jest również syntetyzowany w wątrobie: globuliną wiążącą hormony płciowe (SHBG) (60%).

Dokładnie ten sam problem dotyczy np. hormonów tarczycy, estrogenów. Dotyczący insuliny jest inny. Tu najbardziej bruździ nam okres półtrwania, który wynosi poniżej 10 minut, a połowiczy czas działania tylko ok. 40 minut.

Po czwarte: bodźce seksualne mogą rozpraszać zawodnika i zaczyna on spożytkowywać energię na zupełnie inne cele. Na dodatek nasilona aktywność seksualna może skracać sen, który jest kluczowym elementem układanki - bez właściwej regeneracji budowa mięśni, siły i mocy jest upośledzona. Poza tym np. wizyty w klubach często wiążą się ze spożywaniem alkoholu, który niszczy organizm, odwadnia, powoduje spadek stężenia testosteronu, hamuje efekty treningu, spowalnia regenerację i odnowę glikogenu. Jeśli ktoś poważnie podchodzi do tematu, to będzie się trzymał z daleka nie tylko od alkoholu, ale też od klubów i zarywania nocy. Poza tym zaburzenie rytmu pracy i czuwania powoduje zaburzenia glikemii, może prowadzić do cukrzycy i nawet kancerogenezy.

Stężenie testosteronu a ilość związków

W badaniach w wykazano, iż testosteron jest pozytywnie powiązany z liczbą partnerek, jaką miał młody mężczyzna. Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków. Samo stężenie testosteronu nic nie znaczy, ogromną rolę w odnoszeniu sukcesów na polu kontaktów z płcią przeciwną mogą za to odgrywać posiadane zasoby finansowe, niezależność finansowa, uroda, zajmowane stanowisko (o określonym prestiżu), koneksje itd. Gdyby było inaczej, wystarczyłoby 300-400 mg egzogennego testosteronu i każdy mężczyzna zmieniałby się w „macho”. Poza tym liczy się umiejętność prowadzenia rozmowy, posiadany charakter, sposób ubierania się czy nawet dbanie o higienę itd.

Wysokie stężenie testosteronu może być związane z większą porywczością, wahaniami nastroju i gwałtownymi wybuchami, co wcale nie wróży długiego związku. Testosteron może wpływać na zachowanie, bo  w dużej mierze jest to kwestia odziedziczonych genów, wychowania i doświadczeń życiowych. Zdarzają się osoby, które „szalały” w młodości (Dorian Yates w wieku 18 lat siedział w więzieniu), a uzyskują stabilizację i równowagę emocjonalną po osiągnięciu 35. czy 40. roku życia. Niemniej badania sugerują, że stężenie testosteronu jest powiązane z liczbą partnerek. Po dostosowaniu modelu pod kątem wykształcenia, wieku, BMI, pochodzenia etnicznego, zależność pozostała silna.

W przypadku kobiet związek między stężeniem testosteronu a liczbą partnerów płci przeciwnej był dodatni, ale nie okazał się silny. Zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet, nie było dowodów na związek między stężeniem testosteronu a aktualnym stanem cywilnym i pozostawaniem w związku lub nie. Ponowny ożenek był związany ze stężeniem testosteronu, ale tylko u mężczyzn.

Podsumowanie

Nie ma dowodów na to, iż chwilowe podniesienie się stężenia testosteronu (np. w odpowiedzi na bodźce seksualne) przyczynia się do „budowania masy mięśniowej”. Z reguły ten proces zależy od właściwej diety, predyspozycji genetycznych i odpowiedniego ciężkiego treningu siłowego, a nie od tego czy testosteronu jest w ustroju więcej, czy mniej. Znaczenie może mieć utrzymywanie stężenia testosteronu, estrogenów, hormonu wzrostu, IGF-1 i insuliny na ponadfizjologicznym pułapie, za co płaci się często znaczącym skróceniem przewidywanego czasu życia. Ponadto testosteron u mężczyzn jest raczej prohormonem, więc utrzymanie jego wysokiego stężenia niczego nie gwarantuje.

Bardziej istotne jest, co się dzieje dalej z „teściem” po przekształceniu do estrogenów czy też DHT. Większość testosteronu krążącego w ustroju mężczyzny jest związana, a u kobiet jest go na tyle mało, iż nie odgrywa większego znaczenia (poza regulowaniem pożądania). U mężczyzn pożądanie i funkcje seksualne są w największej mierze regulowane przez… estrogeny (a więc pośrednio przez testosteron, który ulega konwersji do estrogenów). Sam testosteron u trenującego mężczyzny powinien być utrzymywany na racjonalnym poziomie, co umożliwia maksymalizowanie wyników sportowych i utrzymanie dobrego samopoczucia.

Referencje, badania, literatura:

Michelle J. Escasa Salivary Testosterone Levels in Men at a U.S. Sex Club https://link.springer.com/article/10.1007/s10508-010-9711-3

Kathleen Deska PAGANA, Timothy J. PAGANA „Testy laboratoryjne i badania diagnostyczne w medycynie”

E. Mutschler "Farmakologia i toksykologia", WYDANIE III

Thomas V.Pollet Testosterone levels and their associations with lifetime number of opposite sex partners and remarriage in a large sample of American elderly men and women https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0018506X1100064X

Komentarze (0)