Na Bliskim wschodzie nigdy nie bedzie pokoju...Jest tam Izrael który "zabrał" ziemie arabskie, i wkoncu Araby.Zawsze wojowniczo nastawieni, fanatyczni...
Zydzi musieli zareagowac jak zareagowali na porwanie tego zołnierza.Gdyby tego nie zrobili to Araby by pozwolili sobie na wiecej...Izrael wie co robi- ma nowoczesne uzbrojenie i jest to panstwo wojskowe, jest w stanie wygrac kazda wojne na Bliskim Wschodzie, co juz udowodnili odcinajac armie Egipska (najwieksza wtedy na Bliskim Wschodzie)od zapasów wody i pozywienia.Egipcjanie poddali sie wtedy bez zadnego strzału.Izrael jest zaprawiony w boju- co chwile maja jakies konflikty, bo panstwa arabskie były i zawsze beda nieprzyjaznie nastawione do nich.Zydzi nie moga sobie dac dmuchac w kasze bo to byłby koniec panstwa Izrael.
Moim zdaniem Zydzi chociaz to naród jest strasnie znienawidzony postepuje słusznie.Szybka zdecydowana reakcja, bombardowania, zadanie oddania zołnierzy i rozbrojenie Hasbollahu.Ale szkoda mi cywilów - oni zawsze są najbardziej poszkodowani.
Zydzi zawsze byli zdecydowani(przynajmniej po powstaniu Izraela).Mozna na przykład dac odwet po Monachium 1982.Mossad likwidował palestynczyków nie liczac sie z opinia publiczna.W biały dzien, w centrum miata potrafili zabijac.
Drugim przykałdem moze byc ich zacietosc w schwytaniu zbrodniarzy wojenych.Porafili uprowadzic Eichmanna z obcego kraju i przewiezc go do Izraela.
I ostatnio znowu Zydzi denerwuja

.Znowu wydana została nastepna ksiazka z serii "jak to oni nie sa pokrzywdzeni".Chodzi mi o wydarzenia z czerwca 1946 roku w Kielcach.Znowu musza o sobie przypomniec...Czasami juz nie moge ich słuchac...
ps.
Czy to prawda ze w wojsku Izraelskim słuzy(ło) duzo Polaków po "Zmechu" naszym??Gdzies to słyszałem i to od kilku osób - ale nie wiem ile w tym prawdy...wie ktos??
ps1.
Ostatnia wypowiedz nie wiem czemu napsiałem- jakos mi odobiło -przepraszam...
Zmieniony przez - mikka w dniu 2006-07-19 00:06:48