Matty 1 nie wiem dlaczego sie do niego żucasz a myślisz, że gdyby dzisiejszy sport (a kulturystyka to juz wybitnie) nie były w 80 % biznesem to wyglądało by to tak samo jak wygląda :
odpowiedz brzmi nie
a czy coleman był by "najlepszy"
sam sobie odpowiedz
Dla jednych autorytetem jest oficjalna gwiazda sportu a dla innych ten dla którego liczy się przedewszystkim idea danego sportu i to co ma wnieść do przyszłych pokoleń.
Czesem jak sobie pomysle to wyglaa to tak
koksy sterydy inne g**** coraz lepsze, coraz tańsze, suple dzałaja lepiej niż starodawne sterydy

trningi jak dla goryla i jak będzie wyglądał najlepszy kulturysta na świecie za 20 30 lat ... tego nikt niewie ale jak coś się w tym sporcie nie zmieni to jestem pewien, że mi się to nie będzie podobało niewiem jak tobie matty1. Rozumiem, że Coleman sie napracował i pracuje nadal cięzko na swoje sukcesy i szanuje to ale jak można szanowac psucie sportu i tego co ma na celu. Moim zdaniem im więcej chłopaczków napalonych na to żeby być lepszym niż Coleman tym gożej ja na ich miejscu wolał bym sie innaczejspełnic w tym sporcie.
Również źle mnie rozumiesz jezeli chodzi o to do czego dąze dla mnie 100 kg czystego mięcha nie było by czymś obzydliwym przy odpowiednim wzroście nawet więcej ale po co przesadzac z masą kosztem zatracania proporcji ?? wiem że ja za tym co niesie ze sobą dzisiejsza kulturystyka nie pójdę (oczywiście nie chodiz mio całość lecz zapewne i niestety większość)