"To znaczy dzięki takim meczom "wzmacniasz" sobie psychike, a na ulicy napewno jest inaczej, ale już w pewnien sposób jestes inaczej nastawiony niz kiedys (i nie masz sraczki w gaciach)" No masz racje..chciałem sie rozwinąc ale wiem ze i tak z tej dyskusji nic nie wyniknie bo nie wiem nawet jak sie zabrać do napisania tego co mam na myśli
Chodzi mi o to ze mecz to mecz..kumple,adrenalina,plecy itp. Sytuacja na ulicy jakoś innaczej mi sie rysuje-tam nie ma tej iskry,tego czegoś co zmotywuje i doda otuchy do walki.Tam jestes sam ze swoimi słabosciami..i to ze na meczu wybiegłeś na murawe na awanturze nie oznacza ze na ulicy kiedy staniesz sam przeciw 3-4 nieznajomym recydywom,pijanym gotowym Ci połamać kośći sobie dasz rade i wpadniesz w szał bitewny (jak na meczu) To są zupełnie inne klimaty..Tutaj mecz,koledzy,presja,adrenalina,agresja,młodsi kibice patrzący z podziwem,dragi być moze alkochol-a na ulicy ciemną nocą Ty+kobieta..sami zdany sam na siebie itp.I tak pewnie masz inne zdanie i szanuje to kazdy ma swoje podejscie i nastawienie
pozdrawiam
Chodzi mi o to ze mecz to mecz..kumple,adrenalina,plecy itp. Sytuacja na ulicy jakoś innaczej mi sie rysuje-tam nie ma tej iskry,tego czegoś co zmotywuje i doda otuchy do walki.Tam jestes sam ze swoimi słabosciami..i to ze na meczu wybiegłeś na murawe na awanturze nie oznacza ze na ulicy kiedy staniesz sam przeciw 3-4 nieznajomym recydywom,pijanym gotowym Ci połamać kośći sobie dasz rade i wpadniesz w szał bitewny (jak na meczu) To są zupełnie inne klimaty..Tutaj mecz,koledzy,presja,adrenalina,agresja,młodsi kibice patrzący z podziwem,dragi być moze alkochol-a na ulicy ciemną nocą Ty+kobieta..sami zdany sam na siebie itp.I tak pewnie masz inne zdanie i szanuje to kazdy ma swoje podejscie i nastawienie
pozdrawiam


Jesli bys mi odpowiedział jak zwalczyć to cisnienie i negatywne nastawienie to bym Ci odpowiedział ze tego nie wiedziałem i dzięki za cenne wskazówki
ale zrozumiałem że powinienem lać na opinie innych,czy sie nadaje czy nienadaje a robić poprostu to co lubie, i co sprawia mi przyjemność.Na ulicy niemusze walczyć, jak coś sie zdarzy to sprawdze swoje umiejetnosci,postanowiłem tylko że niebęde uciekał ani sie kogoś bał, jeśli ktoś już "wystartuje" to podejme walke.Teraz pozostaje mi tylko bardziej przykładac sie do treningu,wiecej pracować w domu (