Ale nie uogólniajmy tak, że ktoś ma dobrą genetykę a ktoś nie. Najwyżej można powiedzieć, że niektórym zmiana kompozycji ciała (na lepsze

)przychodzi trudniej, innym łatwiej,niektórym bardzo łatwo, niektórym bardzo trudno. Są oczywiście skrajności. Większość ćwiczących nie robi tego też, by startować w zawodach, ale dla siebie.
Kulturystyka amatorska to nie tylko masa, ale lepsze dotlenienie organizmu, ogólnie sprawność, mocniejsze kości. Ale skoro też nie ma żadnych postępów, to chyba coś z dietą lub treningiem jest nie tak, zawsze można coś zmienić

Także niech bycie otyłym, lub chuderlakiem nie będzie wymówką i zwalaniem winy na genetykę, to jest lenistwo.
Z dietą w młodym wieku w stu procentach się zgadzam. Ktoś kiedyś napisał, że z chwilą, gdy się rodzimy zaczyna się nasza oporność na insulinę i w tym bym widział błędy w diecie, do tego tłuszcze trans i nagle bez przyczyny po 25., 30-tce "bez przyczyny" przy takich samym odżywianiu się nagle tyjemy.