Obejrzałem walkę Pawała i mogę powiedzieć okiem leszcza barowego, że:
- pod koniec walki brak było u Pawła kondycji (każdy to widział)
- techniką kończącą była dźwignia na kark nie mata leo (przy duszeniu tak szybko się nie klepie jak przy dźwigni na kark, polecam spróbować
- ten kto krzyczał "na brzuch" powienien podać się natychmiast do dymisji
Paweł moim zdaniem może być bardzo dobrym zawodnikiem MMA, ale w tym celu powinien przez dłuższy czas trenować za granicą (Brazylia). Dowodem na to jest Sakuraba, który mimo, że jest chyba najlepszym japońskim zawodnikiem MMA (i jednym z najlepszych na świecie w swojej wadze) wyjeżdża na staże treningowe do
Chute Boxe w Brazylii i wraca stamtąd bogatszy o nowe doświadczenia. W Polsce niestety nie ma na odpowiednim dla Pawła poziomie w MMA ani trenerów, ani zawodników (przed walką z Aleksanderem Paweł skarżył się że nie ma odpowiednio ciężkiego sparring partnera). Sądzę, że w CB lub BTT chętnie przyjęliby Pawła, tak jak przyjmuja innych trenujących tam Polaków.
Wydaje mi się, że Paweł: jest szybki, dynamiczny i ekspolzywny, ale tak samo jak brak mu umiejętności bokserskich (choc widać poprawę) tak samo brak mu większego wachlarza parterowych technik kończących (widac na przykładzie próby balachy, ktoś wcześniej w tym temacie opisał jak ładnie można było poddać Aleksa inną techniką) rodem z BJJ, LL czy sambo (ze szczególnym uwzględnieniem dźwigni na nogi). Sądzę, że takie treningi z bardzo doświadczonymi, silnymi i ciężkimi (chodzi mi o masę) partnerami pozwoliłby na poprawę techniki, kondycji i psychiki Pawła (jak dotą akurat na psychikę nikt nie narzeka, ale ...). Dzięki temu również, Paweł mógłby nauczyć się lepiej rozkładać siły w walce (samo bieganie w górach jak widać to za mało), oraz nie spinać się, walczyć na większym luzie.
PS: Mogę się całkowiecie mylić bo jestem leszczem barowym

, jeśli tak to prosze poprawcie mnie.