Dziękówa dla wszystkich życzących powodzenia na cyklu. Będę zdawał szczegółowe relacje.
Ps. apropos tego, czy zerwanie więzadła krzyżowego to poważna kontuzja: więzadło to taki kawałek mięska, który w środku stawu klanowego łączy głowę kości udowej, z piszczelową. Dokładnie skłąda się z dwóch części: więzadła krzyżowego przedniego i tylnego. Jak zerwiesz przedine (tak jak ja) to jedynym wyjściem, żeby działac sportowo jest rekonstrukcja. Polega na tym, że pan lekarz odcina Ci kawałek więzadła rzepki (jest zaraz pod skórą w miejscu, gdzie rzepka "łączy się" z piszczele), potem artroskopowo (czyli za pomocą takich dwóch dośc grubych igieł, które wbija Ci w staw kolanowy) wprowadza kamerkę, wierci dwie dziury (w kości udowej i piszcelowej) i za pomocą śrubek przykęca "nowe" więzadło krzyżowe tam, gdzie powinno się znajdowac. To tak pokrótce. Ahga, wszystko na znieczuleniu typu zastrzyk w kręgosłup, nie czujesz nic od pasa w dół. Tylko jest zwała jak schodzi
Zmieniony przez - Don Pawson w dniu 2005-11-22 17:53:09
Panuj nad wszystkim,nad czym możesz zapanować.
Resztę traktuj jak kupę gówna,
a jeżeli musisz paść,
to z dymiącym rewolwerem.

, 10 minut potem 100g SWG 4000. Zaraz idę ugotowac ryż i usmażyc kuraka z chińską mieszanką warzyw