Witam Wszystkich. Mam taki problem --> ćwicze rozciąganie na szpagat już od dłuższego czasu. WYkożystałem kilka poradników ale mam mam wielki problem ze zrobieniem chodz w połowie szpagatu poprzecznego... Podłużny praktyczxnie umiem cały i ogólnie myślę że jestem dobrze rozciągnięty ale nadal szpagat poprzeczny (męski) sprawia mi wielki problem. Umiem go naprawde mało. Zasięgałem porady u wielu osób i mówili mi że poprostu kości biodrowe mi przeszkadzają i przy mojej budowie genetycznej nie mam szans na jakis postęp. Mozna to zauważyć gdy próbuje zrobić szpagat to poprostu łamią mi sie kolana do wewnątrz ! Niewiem czy rozumiecie o co mi chodzi ale jesli tak to za każdą radę i pomóc byłbym bardzo wdzięczny :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
...ĆwiCzyĆ KaŻdY MożE, TroChĘ LePieJ LuB TroChĘ GorZeJ... :D
