Szacuny
1
Napisanych postów
202
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
6816
Witam.Mój partner z siłki dość krótkim stazem zapytał sie mnie czy robic mc na samym poczatku treningu czy na samym końcu.Powiedziałem mu zeby robił na samym poczadku tak jak ja to robie,on jednak uwaza ze najlepiej na koncu.Wypowiedzcie sie o tym.A i jeszcze jedno co bedzie lepsze w jego wieku 16 lat rok stazu robienie wiekszej ilosci seri i powtórzen w mc czy moze mniej seri i mniej powturzeń??
Szacuny
52
Napisanych postów
3517
Wiek
36 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
21015
hmm
Martwy ciąg robimy jak kazdy wie w treningu pleców, od którego zaczynamy bo jest to duża partia. Jednakże prostowniki robimy zazwyczaj na koniec treningu pleców Tak więc poniekąd macie oboje racje
Szacuny
33
Napisanych postów
2517
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23490
niech robi 4 x 10 z zapasem jednego czy 2 powtórzeń, co by nabrał troche wytrzymałości , potem moze katowac z mniejsza iloscia powt. oczywiscie bez przesady, by sobie czegoś nie zrobić
Szacuny
33
Napisanych postów
2517
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23490
Myślę ,że nie ma to specjalnego znaczenia. Ja robie martwy na końcu bo tak mam rozpisany plan .POza tym pamietaj ze takie ćw. jak np. wiosłowanie sztangą w opadzie tez angazuje prostowniki które stabilizują tułów, więc po martwym byłyby niezle zmęczone i byc moze uniemozliwialy dobra technike . tyle ode mnie
POzdro
Szacuny
33
Napisanych postów
2517
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23490
Andrzey, nikt nie każe mu robic mc nie wiadomo jakim ciężarem.Jeżeli stopniowo zacznie przyzwyczajać mięśnie, to wszystko będzie ok. Grunt to nauczenie się techniki i nie szarżować, jeżli chodzi o ciężary