Filar53 - osobiscie nie zgodzilbym sie z punktem dot. "jedzenia" w nocy. Po pierwsze spiac 8-9 godzin (optymalna liczba dla wiekszosci trenujacych) wytwarza sie najwieksza ilosc testosteronu przy najmniejszym katabolizmie, zwiekszajac ta liczbe powiekszymy katabolizm tak iz jego negatywne skutki zaslonia pozytywne skutki wytworzenia testosteronu, natomiast zmniejszajac liczbe godzin nieprzerwanego snu (w tym wypadku "posilek" a raczej shake w srodku nocy) pozbawimy sie czesci testosteronu, ktory zostalby wytworzony, jednoczesnie potegujac
dzialanie anaboliczne podczas snu i zmniejszajac znacznie katabolizm. W praktyce mozna wyciagnac wszystkie pozytywne aspekty z tych dwoch metod poprzez porcje 40-50g dlugoprzyswajalnego bialka na noc i porcje antykatabolika zaraz po przebudzeniu. O ile ktos nie ma problemow z zasypianiem po posilku jest to rozwiazanie dla niego, ktore polecam.
dodalbym takze punkt 11: Zaangazowanie, poswiecenie i cierpliwosc - te trzy warunki trzeba pozytywnie spelnic by rosnac w mase miesniowa
