big_tony, to dla ciebie:
"Mój program generalnie składał się z uginań z odwrotnym uchwytem i uginań nadgarstków, 5 serii każdego ćwiczenia. Robiłem go każdego dnia treningu, sześć dni w tygodniu. Często łączyłem je w superserie, po 5 każdego, by dodać intensywności i napompowania. Każdą serię robiłem do załamania mięśni i do czasu aż
przedramiona zaczynały pękać od ciśnienia krwi.
We wtorki, czwartki i soboty robiłem 5 serii uginań z odwrotnym uchwytem po 10 do 12 powtórzeń, po czym następowały uginania na ławeczce Scotta. Ponownie robiłem 5 serii po 10 do 12 powtórzeń. W poniedziałki, środy i piątki robiłem uginania nadgarstków ze sztangą (pozwalając gryfowi na obsuwanie się aż do czubków palców w każdym powtórzeniu). Robiłem 5 serii po 10 do 15 powtórzeń. Potem następowało 5 serii po 10 do 12 powtórzeń uginań nadgarstków jednej ręki ze sztangielką. To ostatnie ćwiczenie jest ulubionym ćwiczeniem Dave'a Drapera, który ma fantastyczne przedramiona. (...) Jeżeli przedramionom brakuje rozmiarów i pełności, to zalecam zastosowanie takiego specjalistycznego treningu."
Arnold S.
Należy wziąć pod uwagę, że autor był wielkim, wypasionym sukinkotem o niewąskim uwarunkowaniu genetycznym i regularnie wspomagał się witaminami. Jeśli jednak bardzo zależy ci na kozackim treningu przedramion, to może to być coś dla ciebie.
