Obliczyłam moje PPM= 1244 kcal, a próg kaloryczny 2280 kcal ( tak mniej wiecej) Z progu odjełam nawet wiecej niz 500 kcal i diete ułożyłam tak:
6:30 kawa z mlekiem 2%( 30 kcal?)
8:00 jogurt naturalny 3% + 4 lyżki musli ( nie wiem ile to kcal, ale chyba z 250-300)
11:00 2 kromki pieczywa WASA lekkie z 7 zbóż i na to serek BRIE, bo starasznie lubie lub twarozek chudy + pomidorek, ogórek na te kanapeczki( wychodzi tez chyba jakies 300 kcal)
12:00 kawka rozp z mleczkiem 2% ( ja wiem? moze 30 kcal)
13:30 tez j.w tylko + jakis owoc ( zwykle mandarynka lub jabłko) to daje moze z 350 kcal
16:30 jestem juz w domku i jem albo sałatke z tunczykiem ( kap.pekińska, pomidor, ogórek, jajko, tuna, kukurydza i to wszystko z sosem jogurtowym) albo piers kurczaka z warzywami, albo cos wrzuce jakies mięsko ale bez dodatków w postaci wegolodanów tzn. bez ziemniaków, ryzu, kaszy.... miecho + warzywka.( to daje ok. 300 kcal)
19:30 lece na aerobik ( TBC lub BPU 4 razy w tygodniu)
21:00 wracam i nie jem juz nic, moze ew. 1 jajko albo 100 gr chudeg twarozku
To wszystko daje mi góra 1330 kcal, czyli o 950 kcal mniej niz moj próg kaloryczny! Wiec co robie nie tak ze nie chudnę? Moze sa jakies błędy w mojej diecie? A moze aerobik 4 razy w tyg to za mało na spalenie ostatek tłuszczu? A moze musze sie po prostu uzbroic w cierpliwość? z góry dziekuje za pomoc i wskazówki!
Krzysztof Piekarz
nic dziwnego że stoisz w miejscu.