Małe przemyślenia na temat Techniki Jazdy(i jej poprawy):
●1)
Techniki jazdy i rozsądku, to najlepiej nauczy nas porządna GLEBA.
Jako dzieciak, człowiek dużo takich gleb zalicza.
Z wiekiem, coraz mniej(ja np. mając >20 lat mam około 1 glebę na 2-3 lata, przy czym jazda jest agresywna cały czas, a te gleby się zbiera gdzieś na nieznanym terenie).
●2)
Do tego jazda cały rok, w każdą pogodę.
To uczy trzymania równowagi, rozpoznawania przyczepności podłoża po wyglądzie, i oceny, co na takim podłożu mogę, a co nie(czujesz na sobie deszcz, wilgoć, wiatr, zimno, a to przemawia do rozumu - np. w samochodzie takich "informacji" nie dostajesz).
Czyli dostosowanie prędkości i naszego zachowania do warunków na drodze, to kluczowa kwestia.
Ogólnie na podłożu mniej przyczepnym można wykonywać coraz mniej manewrów(ostre ruszanie, hamowanie, skręcanie, skręcanie+hamowanie). Na lodzie("szklance") nie można prawie nic oprócz toczenia się prosto.
●3)
Hamować należy dwoma hamulcami na raz(jak rozkładać siły przód-tył, to już zależy właśnie od warunków pogodowych, i sytuacji w jakiej hamujemy). Nie będziesz przecież cisnąć tylko przodem, w trakcie zakrętu, przy pochylonym rowerze(bo glebę masz jak w banku). Można też stosować metodę z samochodu(hamowanie pulsacyjne), wtedy nawet na mokrej jezdni, hamując w zakręcie, nie wyłożymy się. Często samo hamowanie kołami nie wystarcza - trzeba sobie pomóc nogą.
Warto też pamiętać,
że rower, to nie motor, nie ma takiej masy, nie osiąga zawrotnych prędkości, i nie trzeba się sztywno trzymać zasady, że hamujemy głównie przodem
"zawsze i wszędzie". Nie bać się używania tyłu(nie blokować go bezmyślnie, to nie będzie problemów).
●4)
Każdy rower(w ogóle każdy pojazd) trzeba poznać, przyzwyczaić się do niego, aby móc bezpiecznie z niego korzystać, i jeździć dynamicznie("nie zamulać"). Znajomość trasy(i różnych przeszkód na niej - wystające szyny, kamienie, śliska kostka, dziury), też dużo daje(taką trasę można pokonywać jeszcze szybciej, w każdą pogodę). Oczywiście czai się tutaj pułapka w postaci "jazdy na pamięć"(można się kiedyś zdziwić).
●5)
Nauka jazdy w każdych warunkach, panowanie nad pojazdem jednośladowym, daje nam dużo więcej "drogowej wiedzy", niż ludziom, którzy całe życie poruszają się tylko samochodami, i myślą, że są mistrzami kierownicy.
Fajnie siedzieć w wygodnym fotelu, w pojeździe 4-kołowym, gdzie nie czuć deszczu(czy wiatru),
i który się nie przewraca przy byle błędzie(a to przytępia czujność, i wyobraźnię = efekty widać codziennie na drogach, i w wiadomościach TV).
Kierowca jednośladu musi myśleć za wszystkich - on pierwszy płaci za cudzy błąd(że zapłaci za swój, to oczywiste).
________________________ A więc jednoślady górą! ________
_______________
______________
Zmieniony przez - Tanie_Wino w dniu 2006-08-02 03:18:13