Szacuny
6
Napisanych postów
470
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4399
Teraz na zawodach (przynajmniej w TKD) stosuje sie już tylko deski wielokrotnego łamania bo raczej trudno było by przygotować deski z drewna tak aby wszystkie miały takie same "właściwości" a tym samym wszyscy zawodnicy mieli równe szanse.
"BÓG (+ JPII)--------------------HONOR-------------------OJCZYZNA"
================SFD FIGHT CLUB===============
"Chciałem by Warszawa była wielka (...) i dziś widzę ją wielką"
Szacuny
0
Napisanych postów
496
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
4333
Nieporozumienie? Chyba tak.
PRZYCINA się deski żeby były odpowiedniej wielkości (np. w tartaku) - można wzdłuż włókien, albo w poprzek. Ale NIE NACINA się ich na środku żeby łatwiej pękały na zawodach czy pokazach, bo żaden szanujący się zawodnik nie oszukiwałby w ten sposób...
Szacuny
53
Napisanych postów
11379
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
47331
kiedys widzialem przed finalami lamanie desek sedzia podchodzi do zawodniczki bierze deske w reke a deska rozlatuje sie na 2 czesci no ale wiadomo wszystko zalezy od szczescia tez mozna trafic dobre deski i rowniez miec pecha
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Szacuny
2
Napisanych postów
387
Wiek
43 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2020
..eh jak sobie wspomne jak kiedys walnalem w dwie deseczki sonkal'em (zew.krawedz dloni) az mi lezka zakrecila sie w oku ..a wtedy nawet dwie bo nie trafilem tak jak powinienem
Zmieniony przez - iHwarangi w dniu 2004-12-20 10:35:33
pewnym swojej wiedzy jest się wtedy,kiedy się wie mało-wraz z wiedzą rosną wątpliwości
Szacuny
12
Napisanych postów
1884
Wiek
54 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
21511
Kiedyś organizator przygotował na zawody deski do rozbić (cienkie, do technik specjalnych). Jako sędziowie dzień wcześniej oglądamy, sędzia główny wziął jedną w ręce i... rozerwał ją na pół. Tak, nie złamał, tylko po prostu pociągnął w dwie strony i się rozeszła na pół. Zachęcony tym, drugą rozbił nosem Całe szczęście, że było trochę czasu do rozpoczęcia zawodów, organizator został słownie zrównany z ziemią, jeździł i po południu w piątek załatwiał normalne deski na sobotnie zawody...
Szacuny
3
Napisanych postów
95
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
1933
Ja też słyszałem od trenera o podobnej historii był na jakichś zawodach tkd i miały być zawody w technikach specjalnych no i sędzia jeden wziął kilkanaście desek na kupe w ręce i chciał gdzieś przenieść ale sie wszystkie poskładały w pół i nic z nich nie zostało do użytku efekt ponad wszystko niech połówki latają na trybuny