Rion ciekawe podejście. U mnie specyfika pracy podobna, można powiedzieć że też kurier. Tyle że od kilku miesięcy nie korzystam z auta, oblatuje wszystko na nogach.
Dla przykładu wczoraj miałam 0 pięter i tylko 10 tys kroków. Jak nie jedziemy na wycieczkę w sobotę to zawsze ten dzień taki mało aktywny.
Zaległości uzupełnię jak będę mieć chwilę, bo na razie kiepsko z czasem. Młoda ma za tydzień urodziny, Starszy różne prace plastyczne do ogarnięcia więc jest co robić.
Dzisiaj był bieg Niepodległości w Miechowie, jeden z moich ulubionych okolicznych biegów. Rok temu wygrałam worek ziemniaków a w tym worek buraków 😂 było trochę zamieszania z wynikami, na podium na 3 miejscu w mojej kategorii wiekowej została wyczytana dziewczyna którą minęłam na trasie (zapamiętałam charakterystyczny kolor ubrania). Po dekoracji poszłam do organizatora żeby zapytać o wyniki i okazało się, że była pomyłka. W ramach przeprosin dostałam bardzo fajna bluzę 😁
Rano myślałam że może z Garminem da się żyć i jakoś będziemy się tolerować... do momentu jak mi w trakcie zawodów pokazał -3 i kiepsko i wogole to wracaj do domu kobieto bo jest dramat 🤦♀️ no nie lubię dziada.
