Łażę każdego dnia w terenie 2 godziny i wtedy mój Garmin active5 pokazuje mi tylko ok. 15000 kroków (a chodzę tak szybko jak potrafię i nogi również mam cały czas obolałe!)
...
A te kroki to są liczone również z biegania?
Łażę każdego dnia w terenie 2 godziny i wtedy mój Garmin active5 pokazuje mi tylko ok. 15000 kroków (a chodzę tak szybko jak potrafię i nogi również mam cały czas obolałe!)
Łażę każdego dnia w terenie 2 godziny i wtedy mój Garmin active5 pokazuje mi tylko ok. 15000 kroków (a chodzę tak szybko jak potrafię i nogi również mam cały czas obolałe!)
...
Ojan w dni bez biegania wychodzi mi zwykle 15-20 tys. korków. W weekendy kiedy odpada chodzenie w pracy robię treningi biegowe więc wychodzi podobnie.
2x w tygodniu jest praca + bieganie i wtedy mam 25-30 tys.
2x w tygodniu jest praca + bieganie i wtedy mam 25-30 tys.
1
...
Viki nic na siłę. Jak miałaś takie akcje po wcześniejszych biegach to nie wiem czy nie szkoda później dochodzić do siebie przez kilka tygodni.
...
Viki - te ilości kroków są imponujące... Potrafię tak w wakacje, ale na codzień nie ma mowy,a już w ogóle żeby to przez dłuższy czas tak ciągnąć
...
A odnośnie tego Szczebla - jak Ci siedzi w głowie to weź się zapisz i trenuj. Najgorzej jak teraz sobie odmówisz, a chwilę przed biegiem będzie "tak bardzo chcę" i zapiszesz się i wystartujesz nie przygotowana...
Chyba wtedy trochę przeginałaś z biegami górskimi.
Chyba wtedy trochę przeginałaś z biegami górskimi.
...
Paatik moja praca polega głównie na chodzeniu. Był okres że więcej jeździłam autem i trochę mniej chodziłam ale teraz od 2 miesięcy prawie nie używam auta bo nie ma takiej potrzeby za to chodzenia mam bardzo dużo.
Rion na początku roku postanowiłam że wrócę na Szczebel i wyrównam rachunki. Nie wiem czy teraz jest dobry moment, nie wiem też czy będzie ten bieg za rok. Jeśli nie wystartuję a okaże się że kolejnej edycji nie będzie to stracę szansę. Poprzednim razem zbagatelizowałam ten bieg. Nastawiłam się na półmaraton, a takie dystanse po górach robiłam na zawodach zwykle w 2h40. Nie wzięłam pod uwagę, że będzie to tyle trwało. Miałam za sobą ciężki sezon. Tym razem napewbo będę mniej zmęczona, ale czy przygotowana? Nie wiem.
Planuje zrobić w niedzielę trening podbiegów, może na początku lipca będzie jakiś wypad w góry i zobaczę jak nogi zareagują. Jest jeszcze czas żeby się zapisać na zawody.
Poniedziałek
Szybki trening góry. Nogi zmęczone po niedzieli więc odpuściłam ćwiczenia na nogi.
Wtorek
Bieżnia w domu 30 minut. Później krótkie podbiegi w parku 8x10 sek. Po powrocie zaległy trening nóg z poniedziałku. Nogi zmęczone bieganiem, do tego ciężar 20kg (tydzień temu było 15kg) I tylko 3 obwody udało się zrobić.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:54:55
Środa
Powinno być wolne, ale czwartek zapowiadał się zajęty dlatego czwartkowe bieganie zrobiłam w środę. Weszła na luzie godzinka biegania
dobrze mi się biegło. Zauważyłam że jak biegam popołudniu to muszę pilnować w pracy jedzenia. Z pustym brzuchem nie daje rady biegać, nie mam zupełnie siły i myślę tylko o jedzeniu
podobnie jak biegam rano, np. W weekend to dzień wcześniej muszę zjeść porządną kolację bo inaczej nawet 40 minut biegania jest wyzwaniem.
Czwartek
Wolne. Robota na działce.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:58:40
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:59:01
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:59:40
Rion na początku roku postanowiłam że wrócę na Szczebel i wyrównam rachunki. Nie wiem czy teraz jest dobry moment, nie wiem też czy będzie ten bieg za rok. Jeśli nie wystartuję a okaże się że kolejnej edycji nie będzie to stracę szansę. Poprzednim razem zbagatelizowałam ten bieg. Nastawiłam się na półmaraton, a takie dystanse po górach robiłam na zawodach zwykle w 2h40. Nie wzięłam pod uwagę, że będzie to tyle trwało. Miałam za sobą ciężki sezon. Tym razem napewbo będę mniej zmęczona, ale czy przygotowana? Nie wiem.
Planuje zrobić w niedzielę trening podbiegów, może na początku lipca będzie jakiś wypad w góry i zobaczę jak nogi zareagują. Jest jeszcze czas żeby się zapisać na zawody.
Poniedziałek
Szybki trening góry. Nogi zmęczone po niedzieli więc odpuściłam ćwiczenia na nogi.
Wtorek
Bieżnia w domu 30 minut. Później krótkie podbiegi w parku 8x10 sek. Po powrocie zaległy trening nóg z poniedziałku. Nogi zmęczone bieganiem, do tego ciężar 20kg (tydzień temu było 15kg) I tylko 3 obwody udało się zrobić.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:54:55
Środa
Powinno być wolne, ale czwartek zapowiadał się zajęty dlatego czwartkowe bieganie zrobiłam w środę. Weszła na luzie godzinka biegania
dobrze mi się biegło. Zauważyłam że jak biegam popołudniu to muszę pilnować w pracy jedzenia. Z pustym brzuchem nie daje rady biegać, nie mam zupełnie siły i myślę tylko o jedzeniu
podobnie jak biegam rano, np. W weekend to dzień wcześniej muszę zjeść porządną kolację bo inaczej nawet 40 minut biegania jest wyzwaniem.
Czwartek
Wolne. Robota na działce.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:58:40
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:59:01
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-25 21:59:40
4
...
Trzeba sobie wyznaczać ambitne cele, ale znasz już swoje możliwości bo nie jesteś początkująca i zastanowić się czy jesteś w stanie się przygotować na tyle żeby bieg ukończyć. Trzymam kciuki 

...
7
Nawet, gdy jesteś najlepszy, dla innych jesteś najgorszy.
http://www.sfd.pl/Jezoo__road_to_double_40-t1155357.html
https://www.sfd.pl/Jezoo__piętno_stalowego_kręgu-t1168973.html
...
Jezoo dobre hehe. Dodałabym że nie tylko po 50, również biegi ultra podobnie działają. Kiedyś też poznałam ratowników jak wylądowałam pod kroplówką po biegu na 40km
Piątek
Szybki trening siłowy a później impreza z okazji urodzin naszego trenera
Dawno nie bylam na treningu i nie widziałam się z ludźmi z drużyny. Fajnie tak pogadać z kimś kto ma podobne podejście do życia. Doszłam do wniosku że brakuje mi takich sportowców w otoczeniu. Przy ludziach z pracy jakoś motywacja i wiara we własne siły spada. Od lipca mają wrócić grupowe treningi biegowe więc mam nadzieję że dam radę chodzić. I pewnie zapisze się na ten Szczebel, w końcu zawsze można zejść z trasy jakby coś nie wyszło:)
Sobota
Spokojny bieg wieczorem, po 19. Pomimo upału i prawie nieprzespanej nocy biegowe mi się bardzo dobrze. Bieg głównie w s2, po płaskim, tempo przyzwoite
Niedziela
Piekło na ziemi. Wyszłam 7.45, wróciłam po 9 i myślałam że zawału dostanę. Zrobiłam 5 serii, w każdej 5x30 sekund podbiegów na różnym nachylniu. Wyszło w sumie 1h20, spokojnie mogłam dociągnąć do 1,5h ale skończyła mi się woda bo bukłak się zepsuł i przeciekał. W takim upale bez wody nie chciałam ryzykować. Jutro mam wolne więc nie muszę wczesnie wstawać. Będzie więcej snu I regenracji. Zobaczymy jak organizm zareaguje. Bieg wyszedł na bardzo wysokim tętnie, głównie z powodu upału. Nawet z górki w pełnym słońcu tętno nie chciało spadać, jedynie w cieniu było niższe.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:30:13
Podsumowanie tygodnia. Taką objętość w okolicy 4h chciałabym utrzymać i jest to realne przy moim trybie życia. Może nawet uda się dojść do 4,5h jeśli wydłużę sobotnie bieganie. To tak pod kątem przygotowania do Szczebla. Do urlopu chce się skupić na objętości i podbiegach.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:32:37
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:33:10
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:33:24
Piątek
Szybki trening siłowy a później impreza z okazji urodzin naszego trenera
Dawno nie bylam na treningu i nie widziałam się z ludźmi z drużyny. Fajnie tak pogadać z kimś kto ma podobne podejście do życia. Doszłam do wniosku że brakuje mi takich sportowców w otoczeniu. Przy ludziach z pracy jakoś motywacja i wiara we własne siły spada. Od lipca mają wrócić grupowe treningi biegowe więc mam nadzieję że dam radę chodzić. I pewnie zapisze się na ten Szczebel, w końcu zawsze można zejść z trasy jakby coś nie wyszło:)
Sobota
Spokojny bieg wieczorem, po 19. Pomimo upału i prawie nieprzespanej nocy biegowe mi się bardzo dobrze. Bieg głównie w s2, po płaskim, tempo przyzwoite
Niedziela
Piekło na ziemi. Wyszłam 7.45, wróciłam po 9 i myślałam że zawału dostanę. Zrobiłam 5 serii, w każdej 5x30 sekund podbiegów na różnym nachylniu. Wyszło w sumie 1h20, spokojnie mogłam dociągnąć do 1,5h ale skończyła mi się woda bo bukłak się zepsuł i przeciekał. W takim upale bez wody nie chciałam ryzykować. Jutro mam wolne więc nie muszę wczesnie wstawać. Będzie więcej snu I regenracji. Zobaczymy jak organizm zareaguje. Bieg wyszedł na bardzo wysokim tętnie, głównie z powodu upału. Nawet z górki w pełnym słońcu tętno nie chciało spadać, jedynie w cieniu było niższe.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:30:13
Podsumowanie tygodnia. Taką objętość w okolicy 4h chciałabym utrzymać i jest to realne przy moim trybie życia. Może nawet uda się dojść do 4,5h jeśli wydłużę sobotnie bieganie. To tak pod kątem przygotowania do Szczebla. Do urlopu chce się skupić na objętości i podbiegach.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:32:37
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:33:10
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-06-28 13:33:24
1
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Bóle kolan, brak chrząstki, jak sobie radzicie?
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
Następny temat
