Witam, chciałbym poznać opinie ekspertów na temat diety "biedronkowej" czyli takiej opartej o gotowe produkty z sklepów typu biedronka, lidl, dino itd
Dodatkowo poszukuje osoby, która taką dla mnie rozpisze, po wcześniejsze konsulatacji, oczywiście jeśli trzeba zapłacę.
Powiem +/- 4 lata temu wróciłem z Holandii, gdzie dawałem ostro w palnik i z białkiem i z alko, gdzie moja waga z spadła z 83 na 75kg, po około 6 miesiącach tej batalii wróciłem do kraju, gdzie prawie rok spędziłem na wolnym, że tak powiem w tym czasie zrobiłem prawo jazdy na CE i tak od 2 lat pracuje jako kierowca, od tego czasu moja waga wzrosła aż do 95kg.. Z czego nie jestem dumny, dlatego szukam pomocy, gdyż mam już dość.. Każde próby samodzielnej eliminacji nie potrzebnych wrogów kończą się fiaskiem, gdyż mam straszny problem z ograniczeniem jedzenia, mianowicie od jakiegoś czasu zauważyłem, że wytworzył się u mnie nawyk jedzenia mimo iż jestem najedzony.
Dlatego chciałem spróbować, tzw "diety biedronkowej", gdyż gotowanie to nie moja specjalność, więc chciałbym w miare logicznie ogarnąć taką diete, bez konieczności szykowania posiłków przez kilka godzin.
W skrócie nie pracuje w jakimś systemie, po prostu wyjeżdżam przykładowo w niedziele wieczorem i poniedziałek w nocy (22-23) jestem w domu, i potem wtorek znów tal samo, ostatni wyjazd w czwartek wieczorem, powrot piatek wieczorem i do niedzieli wieczór wolne.
Nie mam kompletnie żadnego wyposażenia w ciężarówce, także ciepłe posiłki odpadają, musiało by być wszystko na zimno (nie liczać dni w których byłbym w domu, wtedy podgrzanie czy też delikatne gotownie wchodzi w grę).
Z góry dziękuje za każdą pomoc!
Dodatkowo zapytam, czy istnieją jakieś środki w postaci tabletek czy innych suplemetntów, które pomogą z ograniczeniem apetytu?
Dodatkowo poszukuje osoby, która taką dla mnie rozpisze, po wcześniejsze konsulatacji, oczywiście jeśli trzeba zapłacę.
Powiem +/- 4 lata temu wróciłem z Holandii, gdzie dawałem ostro w palnik i z białkiem i z alko, gdzie moja waga z spadła z 83 na 75kg, po około 6 miesiącach tej batalii wróciłem do kraju, gdzie prawie rok spędziłem na wolnym, że tak powiem w tym czasie zrobiłem prawo jazdy na CE i tak od 2 lat pracuje jako kierowca, od tego czasu moja waga wzrosła aż do 95kg.. Z czego nie jestem dumny, dlatego szukam pomocy, gdyż mam już dość.. Każde próby samodzielnej eliminacji nie potrzebnych wrogów kończą się fiaskiem, gdyż mam straszny problem z ograniczeniem jedzenia, mianowicie od jakiegoś czasu zauważyłem, że wytworzył się u mnie nawyk jedzenia mimo iż jestem najedzony.
Dlatego chciałem spróbować, tzw "diety biedronkowej", gdyż gotowanie to nie moja specjalność, więc chciałbym w miare logicznie ogarnąć taką diete, bez konieczności szykowania posiłków przez kilka godzin.
W skrócie nie pracuje w jakimś systemie, po prostu wyjeżdżam przykładowo w niedziele wieczorem i poniedziałek w nocy (22-23) jestem w domu, i potem wtorek znów tal samo, ostatni wyjazd w czwartek wieczorem, powrot piatek wieczorem i do niedzieli wieczór wolne.
Nie mam kompletnie żadnego wyposażenia w ciężarówce, także ciepłe posiłki odpadają, musiało by być wszystko na zimno (nie liczać dni w których byłbym w domu, wtedy podgrzanie czy też delikatne gotownie wchodzi w grę).
Z góry dziękuje za każdą pomoc!
Dodatkowo zapytam, czy istnieją jakieś środki w postaci tabletek czy innych suplemetntów, które pomogą z ograniczeniem apetytu?
Krzysztof Piekarz