Nie podważaj tu na zapas autorytetu i wiedzy innych, dużo starszych użytkowników, bo może sam nie jesteś jeszcze na tyle w temacie, aby zrozumieć podejście madzi_666, a takie podejście jak ona próbuje pokazać autorowi, jest właśnie BARDZO pomocne i praktyczne, bo nie rozprasza energii osoby odchudzającej się na liczenie co do kalorii i przejmowanie się dokładnym makro.
Specjalnie cofnęłam się w wątku i ona Cię wcale nie "zaatakowała", tylko raczej zareagowała na Twój negatywizm (jakie to stłuszczenie wątroby jest poważne i oporne do leczenia).
Fajnie , że dzielisz się swoim doświadczeniem, ale nie uogólniaj go na innych ludzi, bo to bardziej szkodliwe niż pomocne.
I mój wpis nie ma na celu "dolewania oliwy do ognia" już zakończonej rozmowy, tylko wyjaśnienie Tobie, że gdyby madzia_666 opowiadała jakieś bzdury, to inni użytkownicy by ją szybko skorygowali, a nikt się nawet nie próbował odezwać, bo dobrze wiedzą, co ma na celu madzia_666 w swoich radach, tzn. maksymalne uproszczenie procesu odchudzania, aby autor nie zniechęcił się zbędnymi detalami i aby wytrwał i osiągnął , co się da!
I nie chodzi o bagatelizowanie tematu wątroby, tylko o skupienie się na jej uzdrawianiu, a nie na badaniu , kiedy z góry wiadomo, że jest jak jest...
Negujesz powyżej pomocną rolę suplementów. Otóż błąd; to że ty używałeś takich a nie innych rzeczy i nie zauważyłeś poprawy, nie oznacza że innej osobie, z wątrobą w innym stanie - nie pomogą!
Badania naukowe wykazują pomocny wpływ rozmaitych substancji w procesie leczenia wątroby i twoje prywatne doświadczenie naprawdę mało przy nich znaczy, bo jest właśnie jednoosobowe.
Nie neguj więc na zapas, bo wielu osobom wyżej wymienione
suplementy *ogromnie* pomagają, np. berberyna.
(Autor korzysta z farmakologii, więc niekoniecznie powinno się to mieszać z niektórymi innymi suplementami, ale niektóre się "nie kłócą", a mogą pomóc.)