No szacun 1300 w to już jest ogień 

Ilość wyświetleń tematu: 12753
miało być docelowo 3x3 na 26, dwie serie weszły a w ostatniej już tylko dwa powtórzenia. Dorzuciłam jeszcze single na tym ciężarze między serie podciągania. Do tego ring rows, dipy, seesaw pressy na 20 w siadzie i snatche.
. Z nadzieniem czekoladowym był słaby, twardy i suchy (i kurde nadzienie też suche). Z truskawką i białą czekoladą już lepszy, ale białej czekolady były ze trzy wiórki na górze i tyle. Ale ciężko się spodziewać super pączków akurat na tłusty czwartek, chociaż były kupione w miejscu z dobrymi recenzjami.
.
. W piątek jeszcze wleciał squash i mamy już nawet fajne akcje. Zaczęłam dobiegać do wcześniej niemożliwych piłek, E. też jakaś szybsza i mniej przewidywalna
.
.
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
. Ale trudno, spróbujemy poprawić.
. Trening odpuściłam.
. Trening bez kombinowania, TGU jedynkami na sprawdzenie kondycji barku. Miła niespodzianka, na prawą rękę weszła ponownie czterdziestka, bez dyskomfortu i bez większych trudności. Lewa jednak miała problemy już przy 32kg, wydaje mi się że to częściowo psychika a częściowo ciało hamuje żeby znowu coś nie przeskoczyło.
.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły