Witajcie,
Jakiś rok może i trochę więcej została mi polecona dieta ketogeniczna. Jako bardzo zdrowa, na której się chudnie nawet bez liczenia kcal, dodatkowo przy epilepsji którą niestety mam jest używana do leczenia. Zacząłem czytać ustaliłem wszystko, czytałem/oglądałem coraz więcej. Zacząłem dietę ketogeniczną wraz z postem przerywanym. Z wagi 104kg w myślę że 7-8 miesięcy zszedłem do 80kg nie ćwicząc jakoś mega dużo, oprócz pracy i aktywności w domu/poza raz na jakiś czas chodziłem na siłownię/basen. Nie liczyłem kcal, ale trzymając się postu okresowego, jedząc jeden/dwa posiłki dziennie na pewno był dobry deficyt.
Co się stało dalej, pojechałem na urlop do Polski do rodziców. Jeszcze u rodziców trzymałem się założeń diety, ale ostatni dzień i noc przed powrotem do domu zaszalałem. Poszły w ruch węgle jak i fast foody. Wróciłem do domu, trzymałem keto ale coraz częściej podjadałem węgle, czy to zdrowe czy to w postaci fast foodow czy jakichś śmieciowych węgli typu chipsy.
Obecnie, waga na poziomie 100kg, nadal próbowałem trzymać się zasad ketozy ale po kilku dniach trzymania diety rzucam się na jedzenie, potem aby jak najszybciej wyczyścić się z glikogenu, wbić się w ketozę robię kilku dniową głodówkę po której albo rzucam się na jedzenie, albo jakiś czas trzymam michę po czym znowu skok w bok, nawet niewielki. W głowie mam bardzo namieszane, ani nie mam motywacji do trzymania michy, problemy ze spaniem, bardzo brakuje mi wielu potraw (ostatnio przez cały tydzień chodziła za mną zupa i w końcu przegrałem z garem żurku).
Moja choroba nie wymaga ode mnie bycia na niskich węglowodanach, jak prowadzę higieniczne życie, biorę leki to jestem bez napadów.
Piszę ten temat w dziale odżywianie i potrzebuje pomocy. Czy to już czas iść do psychologa/na terapię, czy wbić sobie/szukać dalej motywacji i próbować być w tej ketozie czy może rzucić to w diabły i wprowadzić do swojego odżywiania normalne węglowodany i być na normalnej, zdrowej diecie opierając się na produktach dobrej jakości i nie za przetworzonych? Jedzenie dwóch posiłków jest bardzo wygodne, a boje się że przy dwóch posiłkach na węglowodanach będę głodny? Mógłbym w sumie dorzucić jeden posiłek, zależy ile kcal/składników odżywczych potrzebowałbym jeść.
Oczywiście cel redukcja, na razie bez treningu siłowego.
Zmieniony przez - Banas921 w dniu 4/4/2022 3:15:52 AM
Jakiś rok może i trochę więcej została mi polecona dieta ketogeniczna. Jako bardzo zdrowa, na której się chudnie nawet bez liczenia kcal, dodatkowo przy epilepsji którą niestety mam jest używana do leczenia. Zacząłem czytać ustaliłem wszystko, czytałem/oglądałem coraz więcej. Zacząłem dietę ketogeniczną wraz z postem przerywanym. Z wagi 104kg w myślę że 7-8 miesięcy zszedłem do 80kg nie ćwicząc jakoś mega dużo, oprócz pracy i aktywności w domu/poza raz na jakiś czas chodziłem na siłownię/basen. Nie liczyłem kcal, ale trzymając się postu okresowego, jedząc jeden/dwa posiłki dziennie na pewno był dobry deficyt.
Co się stało dalej, pojechałem na urlop do Polski do rodziców. Jeszcze u rodziców trzymałem się założeń diety, ale ostatni dzień i noc przed powrotem do domu zaszalałem. Poszły w ruch węgle jak i fast foody. Wróciłem do domu, trzymałem keto ale coraz częściej podjadałem węgle, czy to zdrowe czy to w postaci fast foodow czy jakichś śmieciowych węgli typu chipsy.
Obecnie, waga na poziomie 100kg, nadal próbowałem trzymać się zasad ketozy ale po kilku dniach trzymania diety rzucam się na jedzenie, potem aby jak najszybciej wyczyścić się z glikogenu, wbić się w ketozę robię kilku dniową głodówkę po której albo rzucam się na jedzenie, albo jakiś czas trzymam michę po czym znowu skok w bok, nawet niewielki. W głowie mam bardzo namieszane, ani nie mam motywacji do trzymania michy, problemy ze spaniem, bardzo brakuje mi wielu potraw (ostatnio przez cały tydzień chodziła za mną zupa i w końcu przegrałem z garem żurku).
Moja choroba nie wymaga ode mnie bycia na niskich węglowodanach, jak prowadzę higieniczne życie, biorę leki to jestem bez napadów.
Piszę ten temat w dziale odżywianie i potrzebuje pomocy. Czy to już czas iść do psychologa/na terapię, czy wbić sobie/szukać dalej motywacji i próbować być w tej ketozie czy może rzucić to w diabły i wprowadzić do swojego odżywiania normalne węglowodany i być na normalnej, zdrowej diecie opierając się na produktach dobrej jakości i nie za przetworzonych? Jedzenie dwóch posiłków jest bardzo wygodne, a boje się że przy dwóch posiłkach na węglowodanach będę głodny? Mógłbym w sumie dorzucić jeden posiłek, zależy ile kcal/składników odżywczych potrzebowałbym jeść.
Oczywiście cel redukcja, na razie bez treningu siłowego.
Zmieniony przez - Banas921 w dniu 4/4/2022 3:15:52 AM
Krzysztof Piekarz
), także możesz sobie podbić wtedy tłuszcze, ale zwracaj uwage na ich źródła/jakość, jak Ci pasowała poprzednia dieta, ale problem byłz tym utrzymaniem założeń to możesz po prostu zrobić dietę zbilansowaną ale z ograniczoną ilością węglowodanów, np. 100g białka, 150g tłuszczu to masz 200g węgli z groszem, jak przyjdzie dzień, że będizesz miał ochotę na więcej egli to po prostu ucinasz tłuszcz kosztem węgli, ale notuj wszystko, załóż sobie dzienniczek np. na