jak tyjemy w pasie, to czy zwiększanie kalorii może spowodować zwiększenie budowania masy mięśniowej?
Jestem na testosteronie - a to ma znaczenie przy ustalaniu nadwyżki kalorycznej. Ostatnim razem mialem nadwyżkę średnio 0,9-1 kg tygodniowo. W dodatku szło średnio +0,9cm w pasie. Wszystkie kalorie liczę na masie, więc surplus kaloryczny mogę ustalić idealnie i się go trzymać, nie jem na przysłowiową "pałę". Celem jest - nie zaskoczę Was - zbudowanie jak najwięcej masy mięśniowej. Im wyższy jednak surplus, tym krótszy okres masowy, bo szybciej dochodzę do punktu w którym nabędę +15cm w pasie - a to zwiastuje potrzebę redukcji/minicuta.
Opcja A to: +0,9 cm w pasie / 0,9-1kg średniotygodniowo na wadze
Opcja B to: +0,5-0,6cm w pasie / 0,6-0,7kg średniotygodniowo na wadze
Co sądzicie o tych wariantach? Któryś byłby lepszy pod kątem budowania masy mięśniowej? A może zrobilibyście to inaczej? Pozdrawiam
Równie dobrze pytanie mogłoby tutaj brzmieć:
Czy w opcji A możemy zbudować więcej masy mięśniowej, niż w opcji B. I tu w tym pytaniu nie chodzi o moje ciało, o indywidualne dopasowywanie. Chodzi tu o proces budowania masy mięśniowej i odkładania tkanki tłuszczowej, a mechanizmy te zachodzą w każdym organiźmie na podstawie tego samego procesu. Tak samo potrzebujemy daną ilość białka, tak samo potrzebujemy treningu siłowego, tak samo trzykrotnie wyższy poziom (niż norma) testosteronu spowoduje wyższą anaboliczność, niż gdy testosteron jest w połowie normy. Nie jest tak, że jeden buduje masę mięśniową na białku 0,5g/1kg masy ciała i na tłuszczach 3g/1kg masy ciała - a gdyby tak było, to rzeczywiście można mówić o dopasowywaniu do siebie. To są mechanizmy dla człowieka, ja i Wy jesteśmy ludźmi i zachodzą u nas procesy według jednego schematu. W naszych organizmach zachodzą te same procesy jak sikanie, sen, trawienie, senność itp.
Jestem na testosteronie - a to ma znaczenie przy ustalaniu nadwyżki kalorycznej. Ostatnim razem mialem nadwyżkę średnio 0,9-1 kg tygodniowo. W dodatku szło średnio +0,9cm w pasie. Wszystkie kalorie liczę na masie, więc surplus kaloryczny mogę ustalić idealnie i się go trzymać, nie jem na przysłowiową "pałę". Celem jest - nie zaskoczę Was - zbudowanie jak najwięcej masy mięśniowej. Im wyższy jednak surplus, tym krótszy okres masowy, bo szybciej dochodzę do punktu w którym nabędę +15cm w pasie - a to zwiastuje potrzebę redukcji/minicuta.
Opcja A to: +0,9 cm w pasie / 0,9-1kg średniotygodniowo na wadze
Opcja B to: +0,5-0,6cm w pasie / 0,6-0,7kg średniotygodniowo na wadze
Co sądzicie o tych wariantach? Któryś byłby lepszy pod kątem budowania masy mięśniowej? A może zrobilibyście to inaczej? Pozdrawiam
Równie dobrze pytanie mogłoby tutaj brzmieć:
Czy w opcji A możemy zbudować więcej masy mięśniowej, niż w opcji B. I tu w tym pytaniu nie chodzi o moje ciało, o indywidualne dopasowywanie. Chodzi tu o proces budowania masy mięśniowej i odkładania tkanki tłuszczowej, a mechanizmy te zachodzą w każdym organiźmie na podstawie tego samego procesu. Tak samo potrzebujemy daną ilość białka, tak samo potrzebujemy treningu siłowego, tak samo trzykrotnie wyższy poziom (niż norma) testosteronu spowoduje wyższą anaboliczność, niż gdy testosteron jest w połowie normy. Nie jest tak, że jeden buduje masę mięśniową na białku 0,5g/1kg masy ciała i na tłuszczach 3g/1kg masy ciała - a gdyby tak było, to rzeczywiście można mówić o dopasowywaniu do siebie. To są mechanizmy dla człowieka, ja i Wy jesteśmy ludźmi i zachodzą u nas procesy według jednego schematu. W naszych organizmach zachodzą te same procesy jak sikanie, sen, trawienie, senność itp.
Krzysztof Piekarz