, z tego co kiedyś czytałam w necie, więc źródeł siłą rzeczy nie podam. Niemniej, obstaję przy moim stanowisku.Istnieje pewna kolejność jedzenia, po której nasz proces trawienny jest znacznie łatwiejszy, a ilość energii, jaką nasz organizm musi stracić na trawienie, jest niższa, dzięki czemu my sami mamy więcej energii.Jedzenie należy zacząć od najłatwiej trawionych produktów. Najpierw węglowodany, później białka- białka trawione są głównie w żołądku i wymagają środowiska kwaśnego, natomiast węglowodany środowiska zasadowego. Białko i węglowodany trawione są oddzielnie. Popuri- sam sobie odpowiedz na pytanie, dlaczego wiele osób ma wzdęcia po zjedzeniu fasoli czy soczewicy, które łączą w sobie węgle i białko.
"Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?". XD
Boże, spraw, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce...:D
Quod me nutrit me destruit ;)
))))))))
Dlatego kanapki to ZUO.