Coachu zrobiłeś wynik z wymogiem ( akcentu) chwilowego zatrzymania sztangi na pełnym możliwym wyproście ramion. Bez niego wynik był by 20 - 30 powt. do przodu .
I własnie się tak zastanawiam czy ktoś kto trzaska 120 powt. regularnie na treningu na zawodach u nas zalicza np.90 powt. czy to nie zniechęca go do startów.
Tak jak pisałem mi opadły klapy na oczy z chęci doprowadzenia WW ( przynajmniej na MP ) do profesjonalnej dyscypliny z konkretnie opisanym wykonaniem i egzekwowaniem opisanego wykonania tylko czy potrzebnie

Pamiętasz chyba czasy gdzie mieliśmy takie zjawiska gdzie zawodnik dłużej się układał na ławeczce niż wyciskał wykonując ruchy o ledwo zauważalnym zakresie .Nie byli to zawodnicy którzy wygrywali ale zajmujący miejsca wyższe od tych których wykonanie bardziej można było nazwać wyciskaniem.Były kłótnie ale było tez wesoło
Nie wiem czy z chęci "naprawy" WW nie przesadziłem ( a miałem ochotę jeszcze na wyeliminowanie odbijania od klatki)

Ale robie stop bo nie widzę żeby to ludzi nakręcało na WW.
I stąd moje pytanie czy nie poluzować regulaminu i nie odpuścic" chwilowego zatrzymania" zostając jedynie przy max. możliwym wyproście ramion Łatwiejsze wykonanie choć sędziowanie wydaje mi się że było by bardziej uznaniowe tak mi się wydaje ale być może to jednak ja się mylę .Mam też wątpliwości co do kat. wagowych ( na przyszłość bo teraz to już zapóźno na zmiany) . Ja np. jestem zwolennikiem współczynnika ( ciężar sztangi x ilość powt./ przez wagę zawodnika ) na wschodzie na nim jadą i uważam że im dobrze służy.
Dobór obciążenia przez zawodnika też wydaje się sensowny bo umożliwia start zawodnikom o różnym stopniu zaawansowania .
Ja to już stara d.pa jestem ale liczę że się tym zajmą młodsi lepiej i sprawniej
