Cześć!
Niby właśnie skończyłam masę (miałam lekką kontuzje + brakło mi ciężarów, muszę dokupić, ćwiczę w garażu) ale zastanawiam się czy dalej masować czy jednak redukować.
Jest wciąż estetycznie? Co Waszym zdaniem byłoby teraz lepsze?
Z jednej strony jak posmakowałam masowanie to chciałabym więcej, z drugiej czuje się już nieco pulchna i nie wiem jak to zniosę gdy nie zmieszczę się w kolejne spodnie :P
Może podpowiecie męskim okiem, choć wiem, że ostateczna decyzja należy do mnie.
Aktualnie: 169cm, 61.5kg, %bf - nie mam pojęcia, może Wasze oko coś podpowie?

Niby właśnie skończyłam masę (miałam lekką kontuzje + brakło mi ciężarów, muszę dokupić, ćwiczę w garażu) ale zastanawiam się czy dalej masować czy jednak redukować.
Jest wciąż estetycznie? Co Waszym zdaniem byłoby teraz lepsze?
Z jednej strony jak posmakowałam masowanie to chciałabym więcej, z drugiej czuje się już nieco pulchna i nie wiem jak to zniosę gdy nie zmieszczę się w kolejne spodnie :P
Może podpowiecie męskim okiem, choć wiem, że ostateczna decyzja należy do mnie.
Aktualnie: 169cm, 61.5kg, %bf - nie mam pojęcia, może Wasze oko coś podpowie?

Krzysztof Piekarz
Koniec końców to jak Ty się czujesz przy danej wadze powinno byc wyznacznikiem - piszesz, że już ci zaczyna przeszkadzać więc myślę, że nie powinnaś dalej iść w masę.
