16.10. 18 wtorek DT
Bardzo fajny
trening na siłowni. Byłam długo sama, potem doszedł jakiś chłopak. Bardzo sympatyczny i obeznany, zwrócił mi parę razy uwagę na technikę, poprawił, doradził i w niektórych ćwiczeniach odrobinę zeszłam z ciężaru, bo przy niewłaściwej technice dźwigałam więcej. I to na co uwagę zwróciła Pixiee - wznosy bokiem mocno w dół, aż takich turbo barków nie mam :D
Trening 1
Mięśnie piersiowe, mięśnie naramienne, tricepsy, brzuch
Bench press
20kgx8/22,5x8/22,5x8/25x8
Robiłam wcześniej wyciskanie sztangielkami, ale sztanga jest o wiele przyjemniejsza.
Wyciskanie hantli na skosie dodatnim
6kgx8/7x8/8x8/8x8
6x8/6x8/7x8/8x8
6x8/6x8/6x8/6x8
6x8/6x8/6x8/6x8
Wyciskanie żołnierskie
4kgx8/5x8/5x8/6x8
4x8/4x8/6x8/6x8
4x8/5x8/5x8/6x8
4x8/4x8/5x8/6x8
Odwodzenia (wznosy boczne)
4kgx8/4x8/4x8/5x8
5x8/6x8/6x8/7x8
5x8/5x8/6x8/7x8
5x8/5x8/6x8/6x8
Wyciskanie francuskie
5kgx8/5x8/5x8/5x8
8x8/8x8/8x8/8x8
8x8/8x8/8x8/8x8
6x8/7x8/8x8/8x8
Wyprosty przedramion na wyciągu górnym
18kgx8/18x8/23x8/23x8
14x8/14x8/18x8/18x8
14x8/14x8/14x8/14x8
14x8/14x8/14x8/14x8
Allahy
50x15/50x15/57x15
50x15/50x15/50x15
50x15/50x15/50x15
50x15/50x15/50x15
Miska:
śniadanie: pancakes jogurtowe
drugie śniadanie: gofry na bogato (zdjęcie niżej)
obiad: łazanki domowe
kolacja: ciecierzyca, ser, szynka, sos pomidorowy, kromka chleba
Oczywiście zjadłam kolację, a godzinę później przyjechał mój chłopak, stwierdził, że jest głodny i zabrał mnie do McDonalda. Ale wzięłam tylko loda, a on pochłonął dwa mniejsze burgery, frytki i colę. On zawsze je dużo i co chce a waga ani drgnie w górę, trochę mu zazdroszczę :D Wzięliśmy też na spróbowanie frytki z batatów i tragedia. Jak bataty kocham i sama sobie często robię z nich frytki z piekarnika tak tu miałam wrażenie, że po prostu je pokroili i wrzucili na stary tłuszcz. Mdłe, zero smaku, zero przypraw :(
