Może za bardzo rzuciłem się na te 1,5% w dwa tygodnie, ale biorąc pod uwagę, że jestem na dosyć niskich kaloriach, nie jestem zaawansowanym graczem, trzymam wszystkie makro i kalorie, czystą michę, kręcę interwały 3x w tygodniu i cardio 2x w nietreningowe, a w dodatku Joha działa najlepiej właśnie w pierwszych dwóch tygodniach, to tak - założyłem, że ten 1% uda mi się zrzucić. Czy to naprawdę taki niemożliwy wynik?
Co do pomiaru składu ciała, to wiem, czytałem, że da się oszukać. Ale jaki sens? Robię to dla siebie, a nie dla kobitki, która mnie waży. Pomiar robię jeszcze przed pierwszym posiłkiem, przed swoim "oknem żywieniowym", nie pakuję w siebie celowo litrów wody, żeby się oszukiwać, więc chyba wynik może naprawdę pokazać ile zrzuciłem, prawda? Nawet jeśli maszyna mnie oszukała za pierwszym razem o 3% i zważę się po jakimś czasie w podobnych warunkach, to znowu mnie oszuka o te 3%, przy czym nadal będę mógł stwierdzić, czy fat spadł.
Co do pomiaru składu ciała, to wiem, czytałem, że da się oszukać. Ale jaki sens? Robię to dla siebie, a nie dla kobitki, która mnie waży. Pomiar robię jeszcze przed pierwszym posiłkiem, przed swoim "oknem żywieniowym", nie pakuję w siebie celowo litrów wody, żeby się oszukiwać, więc chyba wynik może naprawdę pokazać ile zrzuciłem, prawda? Nawet jeśli maszyna mnie oszukała za pierwszym razem o 3% i zważę się po jakimś czasie w podobnych warunkach, to znowu mnie oszuka o te 3%, przy czym nadal będę mógł stwierdzić, czy fat spadł.


