Wczorajszy trening zgodnie z planem:
Trening A:
1.MC
10x40kg, 8x45kg, 8x52,5kg, 8x50kg (w trakcie serii z 52,5 kg były 2 krótkie pauzy na złapanie oddechu)
2.przyciąganie drążka górnego wyciągu do klatki
4x8x30 kg
3.Wykroki chodzone
4x16x18kg (po 9 kg w ręce)
4.pompki ze stopami na podwyższeniu (step - trochę wyższy ale bardziej stabilny niż piłka lekarska)
4x10
5.Rozpiętki w na ławeczce skośnej
3x12x5 kg (5 kg na każdą rękę)
6.unoszenie sztangi łamanej wzdłuż tułowia
4x10x15kg
7.Wyciskanie francuskie sztangi łamanej
3x10x15kg
8.unoszenie kolan do klatki w podporze na przedramionach
4x15cc
Na koniec 1,5 pociągnięcia chwytem neutralnym
No i wczorajsza miska. Warzyw poza burakiem nie wliczałam.

Trening A:
1.MC
10x40kg, 8x45kg, 8x52,5kg, 8x50kg (w trakcie serii z 52,5 kg były 2 krótkie pauzy na złapanie oddechu)
2.przyciąganie drążka górnego wyciągu do klatki
4x8x30 kg
3.Wykroki chodzone
4x16x18kg (po 9 kg w ręce)
4.pompki ze stopami na podwyższeniu (step - trochę wyższy ale bardziej stabilny niż piłka lekarska)
4x10
5.Rozpiętki w na ławeczce skośnej
3x12x5 kg (5 kg na każdą rękę)
6.unoszenie sztangi łamanej wzdłuż tułowia
4x10x15kg
7.Wyciskanie francuskie sztangi łamanej
3x10x15kg
8.unoszenie kolan do klatki w podporze na przedramionach
4x15cc
Na koniec 1,5 pociągnięcia chwytem neutralnym
No i wczorajsza miska. Warzyw poza burakiem nie wliczałam.

Jedzenie będzie w knajpach i pewnie też jakieś lody i piwko wpadną, ale km trochę mamy w planach więc raczej pójdzie na przemiał.
.
Miska marnie - kabanosy i pszenna bułka, lód czekoladowy i puszka słodkiego napoju gazowanego. Na koniec towarzystwo postanowiło, że wbijamy do jednego z nas i w ramach obiadu zjemy pizzę (taką mrożoną). Już nie chciałam marudzić i zjadłam trochę tej pizzy i pół zupki chińskiej. Czyli dzień pod znakiem śmieciowego żarcia wyszedł. Kalorii nadmiaru raczej nie było, bo jednak 71 km na rowerze nakręciłam.
.