Z tej ostatniej kontuzji majowej to najwięcej niestety zostało w głowie, ale powoli i z tego wychodzę, w ciele jeżeli już to jakieś śladowe oznaki. Są dni kiedy wszystko jest w porządku, ale są też dni kiedy próbuje rozciągać barki i czuje blokade, z tego powodu cały czas robię rehabilitacje i nawet jak już bedzie w 100% dobrze to pewnie nie przestanę tak od razu. Dalej walcze właśnie z zakresem w barkach, ale to już raczej ta sama przewlekła sprawa co przed kontuzjami. Do fizjo wybieram się pod koniec miesiąca, bo niestety jest zawalony i nie było wcześniej terminu. Każda dłuższa przerwa w treningach (1-2dni
) poprawia odrobine sytuacje, dlatego też nie moge cisnąć tyle ile bym chciała.
Dzisiejszy trening:
1. Wiosło 22,5/25/30kg x12
Ładnie szło, w ostatniej serii już bym chyba mogła trochę dołożyć
2. HT 50/55/60kg x12
3. MC 50/55/60kg x12
Zastanawiam się czy jednak nie rozdzielić tych dwóch ćwiczeń, bo obecnie robię 1 seria HT, 1 seria MC, a pewnie oddzielnie udałoby mi się szybciej progresować na HT
4. WL 22,5/25/27,5kg x12
Ostatnia seria była już wyzwaniem, podoba mi się
Udało chyba mi się trochę zejść z ud, ale niestety przez to wylazł mi celulit, muszę znaleźć jakiś sposób na niego.
Moje wczorajsze wypociny, siła jeszcze nie ta co bym chciała ale walczę
) poprawia odrobine sytuacje, dlatego też nie moge cisnąć tyle ile bym chciała.
Dzisiejszy trening:
1. Wiosło 22,5/25/30kg x12
Ładnie szło, w ostatniej serii już bym chyba mogła trochę dołożyć
2. HT 50/55/60kg x12
3. MC 50/55/60kg x12
Zastanawiam się czy jednak nie rozdzielić tych dwóch ćwiczeń, bo obecnie robię 1 seria HT, 1 seria MC, a pewnie oddzielnie udałoby mi się szybciej progresować na HT
4. WL 22,5/25/27,5kg x12
Ostatnia seria była już wyzwaniem, podoba mi się
Udało chyba mi się trochę zejść z ud, ale niestety przez to wylazł mi celulit, muszę znaleźć jakiś sposób na niego.
Moje wczorajsze wypociny, siła jeszcze nie ta co bym chciała ale walczę

Na szczęście mimo to coś tam leci, jeszcze nie z newralgicznych miejsc ale zawsze.
wieczorem rurka.