Szacuny
0
Napisanych postów
22
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
14213
Hej mam do was pytanie w czym moze lezec przyczyna rzadkiego wyprozniania sie?
Błonnika dostarczam raczej dobrze itp. Zauważyłem że jak jem 5 posiłków dziennie to za nic nie moge sie wypróżnić i mogę nie wypróżniać sie półtora tygodnia np. Wypróżniam sie tylko wtedy kiedy najem sie bardzo duzo i niekoniecznie zdrowych rzeczy typu czekolada, schabowe, ciastka i jak zjem ich bardzo duzo to wtedy po okolo 40 minutach ide na tron i robie to dosc solidnie. Dlaczego tak jest?
Czy to mozliwe ze jem za malo dlatego sie nie wyprozniam?
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6375
Napisanych postów
79327
Wiek
42 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
775012
Tylko w sytuacji, gdy zobaczymy dietę bedzie można cokolwiek o niej napisać i ewentualnych błędach. Jeżeli w niej nie będzie błędów, to pozostaje gastrolog.
Szacuny
92
Napisanych postów
292
Wiek
27 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
13190
Tak, ale mało objętościowo. Zrób sobie test i zjedz porządnie na wieczór w kfc, maku czy innym syfie. Jak nie pojdziesz na kibel nastepnego dnia rano lub po sniadaniu to juz zastanawiałbym sie nad jakimiś problemami, bo 1.5 tygodnia to z deka za duzo bez kibla. Tez dziwne jak jesz 5 posilkow dziennie to po 10dni Ci sie nie chce, nie wiem ciezka sytuacja to jest.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Na redukcji tez się niezbyt często wypróżniam- raz na dwa, trzy dni. I to chyba normalne. Ponad tydzień to już faktycznie jakaś patologia- jeżeli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas. Ale i tak mi się zdarzało.
W moim przypadku pomoglo zwiększenie objętości posiłków przy zachowaniu ich niskiej gęstości kalorycznej. Przy spozywaniu 2–4kg żarcia dziennie nie sposób z tym długo chodzić.
Szacuny
3501
Napisanych postów
31015
Wiek
36 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
294323
Jeśli ją jeszcze jakie inne objawy, jak bóle podbrzusza to koniecznie zbadanie jelit pod kątem stanu zapalnego, zwężenia itp to wszystko u lekarza. Z drugiej strony, jeśli to nie ma objawów i sam mówisz, że po większej ilości nie jest lepiej to policz sobie ilość błonnika. Nie ma zaleceń szczegółowych ale od 20-40 g powinno być
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
popuri
Jeśli ją jeszcze jakie inne objawy, jak bóle podbrzusza to koniecznie zbadanie jelit pod kątem stanu zapalnego, zwężenia itp to wszystko u lekarza.
Z drugiej strony, jeśli to nie ma objawów i sam mówisz, że po większej ilości nie jest lepiej to policz sobie ilość błonnika.
Nie ma zaleceń szczegółowych ale od 20-40 g powinno być
. Wydaje mi się że głównym objawem niedostatecznej ilości błonnika są zaparcia i trudności z wydaleniem a nie sam fakt sporadycznej częstotliwości wyadalania. Przynajmniej u mnie to były dwie różne rzeczy
Zmieniony przez - Brann w dniu 2018-07-16 12:47:21
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.
Szacuny
3501
Napisanych postów
31015
Wiek
36 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
294323
Brann
popuri
Jeśli ją jeszcze jakie inne objawy, jak bóle podbrzusza to koniecznie zbadanie jelit pod kątem stanu zapalnego, zwężenia itp to wszystko u lekarza.
Z drugiej strony, jeśli to nie ma objawów i sam mówisz, że po większej ilości nie jest lepiej to policz sobie ilość błonnika.
Nie ma zaleceń szczegółowych ale od 20-40 g powinno być
. Wydaje mi się że głównym objawem niedostatecznej ilości błonnika są zaparcia i trudności z wydaleniem a nie sam fakt sporadycznej częstotliwości wyadalania. Przynajmniej u mnie to były dwie różne rzeczy
Zmieniony przez - Brann w dniu 2018-07-16 12:47:21
Masz racj, dlatego napisałem, że przyczyn może być wiele, spowolnienie pasażu jelitowego to nawet przez stres może być spowodowane, a u niektórych odwrotnie.
Również rodzaje błonnika mają różny wpływ. Inaczej będzie wpływać nieco rozpuszczalny, a inaczej nierozpuszczalny.