Choruje na hipoglikemie (niedocukrzenie) I to taką dosyć poważną. Mam 18lat 164cm wzrostu I waże 49kg (jestem dziewczyną). Ostatnio uznałam, że przydało by się trochę mięsa. Nie chodzi mi o sylwetkę kulturystyczną tylko taką wysportowaną (powiedzmy) - żeby lekko były mięśnie widoczne. Niby coś tam jest, ale cięzko zeby nic nie było widać przy mojej wadze i poziomie tkanki tłuszczowej.
Co do mojej diety, którą mam od dzieciaka to ogólnie jem dużo węglowodanów, ale tych złożonych. Owoce czy coś słodkiego (ale w zdrowej wersji np: budyń jaglany , pudding chia itd...) jem minimum 2 razy dziennie. No i ogólnie odżywiam się zdrowo. Bardzo rzadko wpada coś niezdrowego.
Myślałam żeby moja dieta "na masę" wyglądała by tak, że jem więcej kcal i białka. Ilość węglowodanów została by taka jaka jest. Oczywiście tłuszcze te zdrowe też w mojej diecie występują cały czas i będą występować.
Oczywiście do tego ćwiczenia w domu fbw z obciążeniem 3-4 razy w tygodniu.
Wydaje mi się, że to powinno wystarczyć (nie mam czego redukować), ale moja koleżanka, która się na tym ponoć zna twierdzi, że nie moge jeść tyle węgli i owoców, bo mięsa nie zbuduje, tylko się zaleje. Jej zdaniem powinnam przejść na diete białkowo tłuszczową lub chociaż ograniczyć owoce jej zdaniem (co mnie na pewno zabije).
Przepraszam, że 2 raz, ale tamten temat wydawał się źle napisany I chaotyczny.
Zmieniony przez - Really111 w dniu 2018-02-04 18:47:51
Co do mojej diety, którą mam od dzieciaka to ogólnie jem dużo węglowodanów, ale tych złożonych. Owoce czy coś słodkiego (ale w zdrowej wersji np: budyń jaglany , pudding chia itd...) jem minimum 2 razy dziennie. No i ogólnie odżywiam się zdrowo. Bardzo rzadko wpada coś niezdrowego.
Myślałam żeby moja dieta "na masę" wyglądała by tak, że jem więcej kcal i białka. Ilość węglowodanów została by taka jaka jest. Oczywiście tłuszcze te zdrowe też w mojej diecie występują cały czas i będą występować.
Oczywiście do tego ćwiczenia w domu fbw z obciążeniem 3-4 razy w tygodniu.
Wydaje mi się, że to powinno wystarczyć (nie mam czego redukować), ale moja koleżanka, która się na tym ponoć zna twierdzi, że nie moge jeść tyle węgli i owoców, bo mięsa nie zbuduje, tylko się zaleje. Jej zdaniem powinnam przejść na diete białkowo tłuszczową lub chociaż ograniczyć owoce jej zdaniem (co mnie na pewno zabije).
Przepraszam, że 2 raz, ale tamten temat wydawał się źle napisany I chaotyczny.
Zmieniony przez - Really111 w dniu 2018-02-04 18:47:51
Krzysztof Piekarz