Wszyscy mówią, że przysiady są najlepszym ćwiczeniem na uda. Ale jak przychodzi do techniki to zdania się różnią. Jedni mówią żeby przysiadać do samego dołu, inni aż uda będą równoległe do podłogi, a jeszcze inni preferują płytkie przysiady. Próbowałem wszystkich tych sposobów ale nie poczyniłem zadowalających postępów. Zacząłem więc eksperymentować.
Postanowiłem połączyć te techniki. Efekty za***iste.
Po rozgrzewce wykonuję 4-5 serii przysiadów z dużym obciążeniem (ok. 10 powtórzeń). Kończę przysiadć gdy uda są pod kątem ok. 20 st. do podłogi. Potem wykonuję jakieś inne ćwiczenia na uda i na konic treningu gdy jestem już trochę zmęczony wykonuję ok. 4 serii przysiadów z mniejszym obciążeniem ale za to bardzo głębokich (do końca) i dość wolno. Staram się przy tym zwracać szczególną uwagę na technikę. Ciężar ma mniejsze znaczenie zwłaszcza, że zbyt duże obciążenie mogło by spowodować urazy kolan.
Teraz ćwiczę cały czas ta techniką i jestem bardzo zadowolony. Jest za***ista!
Postanowiłem połączyć te techniki. Efekty za***iste.
Po rozgrzewce wykonuję 4-5 serii przysiadów z dużym obciążeniem (ok. 10 powtórzeń). Kończę przysiadć gdy uda są pod kątem ok. 20 st. do podłogi. Potem wykonuję jakieś inne ćwiczenia na uda i na konic treningu gdy jestem już trochę zmęczony wykonuję ok. 4 serii przysiadów z mniejszym obciążeniem ale za to bardzo głębokich (do końca) i dość wolno. Staram się przy tym zwracać szczególną uwagę na technikę. Ciężar ma mniejsze znaczenie zwłaszcza, że zbyt duże obciążenie mogło by spowodować urazy kolan.
Teraz ćwiczę cały czas ta techniką i jestem bardzo zadowolony. Jest za***ista!
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
to rób przysiiad do samego końca, a jak nie chcesz mieć dupala jak ten sam Murzynek, to rób tylko do połowy.
