A no nie jest
Osobiscie to juz sama nie wiem kogo sluchac, ale moj problem jest nieco bardziej skomplikowany
Osobiscie to juz sama nie wiem kogo sluchac, ale moj problem jest nieco bardziej skomplikowany

Niema nic gorszego niż bycie więźniem własnej głowy, pędzić za ideałem którego nie istnieje kosztem wszystkiego: zdrowia, relacji przyjacielskich/rodzinnych, kosztem bezcennych minut życia, które nigdy nie wrócą..
aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/Kebula_w_remoncie_part_2-t1142515.html
