Tak jak mowie, temat rzeka, ale pompki na poprawe dynamiki to moim zdaniem mizerny pomysl, moze pracuja tu podobne miesnie co przy wyciskaniu, ale cala biomechanika ruchu jest calkiem inna. Ja to widze tak, ze predzej mocne wyciskanie da progres w pompkach, niz pompki w wyciskaniu, tym bardziej, ze Tobie ta dynamika potrzebna jest docelowo na 1 powtorzenie (maksymalnie 5 pod trening oczywiscie), a nie na 12. Dynamike moze Ci pomoc budowac monster, albo dodatkowe
cwiczenia ze sztanga na mniejszym ciezarze, wolne zejscie i mocna aktywacja w gore, tak zeby organizm czul roznice ktora faza ma byc szybsza. Jesli chcesz bawic sie z tymi pompkami to predzej w taki sposob, ze robisz jedna ciezka jedynke na lawce i od razu lecisz te klasniecia, wtedy jest bardzo krotka przerwa miedzy cwiczeniami i uklad nerwowy traktuje je jako jedno, wiec mozna go niejako nauczyc angazowac do duzego ciezaru taka eksplozywnosc.
Co do "za duzo" mam na mysli np wyciskanie klasyczne + wasko na jednym treningu, a za dwa dni znowu wyciskanie. Wiem, ze moze praca i inne sprawy nie pozwalaja Ci na inny grafik treningow, ale wg mnie tym systemem powinienes miec co najmniej 2 dni wolne. Kolejne "za duzo" to wyciskanie na barki stojac, a pozniej siedzac z hantlami. Dublowanie cwiczenia, lepiej zrob jedno na jednym treningu mocno na maksa, a na drugim drugie jesli czujesz potrzebe na swiezosci juz. Tak pewnie masz super pompe na barkach, ale co z tego skoro to nie pomaga na lawce?