Patrzeć na to można w różny sposób. Jeśli naleśnik z jabłkiem czy owsianka czy coś innego co sobie wymyślisz ma Cię ustrzec przed napadem na słodkie to uważam że bilans jest prosty. Po za tym te owoce rano to raczej po to żebyś z nimi nie szalała za bardzo ale nie ma przeciwskazan żeby je zjeść nawet na kolacje. Ale są też bardziej rygorystyczne metody które mówią o całkowitym limitowaniu słodkich dodatków. Tylko ja osobiście nie znam nikogo kto by na sobie wypróbował i to by działało wiec ciężko się o takim podejściu wypowiedzieć. U mnie i z tego co widzem u wielu dziewczyn taki jeden słodki posiłek zalatwia sprawę i np. juz nie podjadam pracy jak czestuja.
1
Mój blog o treningu i diecie: http://silawilczegoapetytu.pl/
Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/Paula_pociążowa_redukcja-t1159434.html
Dziennik konkursowy: http://www.sfd.pl/Paula_NOWE_CIAŁO_W_BUDOWIE-t1103547.html

