Dorzucam jeszcze plan na dzisiaj. Mam nadzieję, że dam radę zjeść tę wątróbkę, bo mam z nią dziwne relacje. Kiedyś nienawidziłam, potem polubiłam, a ostatnio znowu staje mi w gardle.
Z warzyw to nie wiem, co będzie, na pewno mnóstwo cebuli do wątróbki :P Może cukinię zrobię, a może sobie po prostu pomidorów dojem. Szczerze mówiąc to przy 1900 kcal i tak dużej ilości węgli jestem pełna od samych liczonych rzeczy. Przed okresem ze dwa dni to faktycznie kusiło mnie, by podjadać, ale z kolei już w trakcie to zazwyczaj nie czuję za bardzo głodu.
EDIT. Odebrałam wyniki. TSH w normie, kortyzol w normie. Morfologię zrobiłam i też wszystko okej.
Zmieniony przez - Kry-cha w dniu 2016-08-26 11:49:29
Z warzyw to nie wiem, co będzie, na pewno mnóstwo cebuli do wątróbki :P Może cukinię zrobię, a może sobie po prostu pomidorów dojem. Szczerze mówiąc to przy 1900 kcal i tak dużej ilości węgli jestem pełna od samych liczonych rzeczy. Przed okresem ze dwa dni to faktycznie kusiło mnie, by podjadać, ale z kolei już w trakcie to zazwyczaj nie czuję za bardzo głodu.
EDIT. Odebrałam wyniki. TSH w normie, kortyzol w normie. Morfologię zrobiłam i też wszystko okej.
Zmieniony przez - Kry-cha w dniu 2016-08-26 11:49:29
