Witam, od pół roku schudłam 8 kg (z czego moja waga nie zmieniała się juz znacznie po 2 miesiącach odchudzania) mam za sobą różne głupkowate diety typu Dukan, które nic nie wniosły, potem olałam sprawę i dalej miałam swoje 67 kg. Pół roku temu zaczęłąm trochę inaczej: Na początku nie pilnowałam diety- schudłam tylko i wyłącznie przez wyrzucenie piwa, alkoholu i słodyczy. Następnie zauważywszy ładny efekt zaczęłąm zbilansowaną dietę i regularne treningi (choć wcześniej też trenowałam, ale bez większego planu). Mój problem polega na tym, że teraz, kiedy już wróciłam do stanu przed ciągiem imprezowym i głupkowatymi dietami, jestem nadal niezadowolona z cellulitowej i nierównej tkanki na pośladkach, pomimo że prawie można na nich już postawić szklankę, a na brzuchu jest sześciopak. Podejrzewam, że to nadmiar jakis 3 kg tłuszczu plus wody.
Proszę o poradę już w ostateczności, bo nie wiem czym ruszyć ten zastój w wadze. wklejam moją ankietę i zrzut diety z przykładowego 1 dnia. (ps. proszę nie szacować że przy moich wymiarach i wadze jestem jak anorektyczka, mam poprostu budowę jak glista, i nigdzie nie wystają mi kości)
Proszę o poradę już w ostateczności, bo nie wiem czym ruszyć ten zastój w wadze. wklejam moją ankietę i zrzut diety z przykładowego 1 dnia. (ps. proszę nie szacować że przy moich wymiarach i wadze jestem jak anorektyczka, mam poprostu budowę jak glista, i nigdzie nie wystają mi kości)
Krzysztof Piekarz
