witam,
mam takie pytanie na temat diety na mase, konkretnie chodzi o to że nie do końca potrafię ogarnąć/policzyć swoje zapotrzebowanie na jedzenie, przez co cały czas odkładam siłownie na bok, bojąc się że coś pójdzie nie tak i albo przejem i zaleję się tłuszczem, albo będę jadł za mało i nie będę miał efektów. Dając przykład:
Jednego dnia jestem naprawde aktywny, dużo się poruszam, innego jestem umiarkowanie aktywny, czasami zdarzają się dni z małą aktywnością, chodzi po prostu o to że nie wiem o ile manipulować kaloriami w stosunku do tego co robie w ciągu dnia. Nie jestem w stanie zaplanować jak ruchliwy będę w ciągu dnia, niekiedy człowiek ma w sobie więcej energii i więcej się robi, wtedy też więcej się chce jeść i czasem te różnice w zapotrzebowaniu mogą być kolosalne, pracę mam pół na pół fizyczną i umysłową i nie do końca wiem danego dnia jaki będę miał ruch, dni treningowe / nietreningowe, czasem lubie sobie po prostu wyskoczyć na rower czy pobiegać.
Dlatego pytam jeżeli ktoś miał podobny problem jak sobie z tym poradził? jakiś licznik aktywności, a jeśli tak to czy istnieje coś takiego co po prostu wykaże mi na ekraniku ile kcal spaliłem danego dnia na podstawie np. tętna bez zbędnych dupereli, łączenia ze smartfonem etc.?
I takie ostatnie pytanie, czy np. jezeli jedzenie jest smazone / gotowane / pieczone to makroskladniki powinnem liczyc inaczej? np. kurczak, jak na patelni jest maslo to zawsze coś tam w tą kure wsiąknie, jak pieczone to znowu odparuje z niego w ch... wody i jest lżejszy i tu niewiem czy ważyć już kure gotową czy dopiero taką surową z paczki, tak samo tyczy sie innych produktów, kura to tylko przyklad.
dzieki z gory za pomoc
mam takie pytanie na temat diety na mase, konkretnie chodzi o to że nie do końca potrafię ogarnąć/policzyć swoje zapotrzebowanie na jedzenie, przez co cały czas odkładam siłownie na bok, bojąc się że coś pójdzie nie tak i albo przejem i zaleję się tłuszczem, albo będę jadł za mało i nie będę miał efektów. Dając przykład:
Jednego dnia jestem naprawde aktywny, dużo się poruszam, innego jestem umiarkowanie aktywny, czasami zdarzają się dni z małą aktywnością, chodzi po prostu o to że nie wiem o ile manipulować kaloriami w stosunku do tego co robie w ciągu dnia. Nie jestem w stanie zaplanować jak ruchliwy będę w ciągu dnia, niekiedy człowiek ma w sobie więcej energii i więcej się robi, wtedy też więcej się chce jeść i czasem te różnice w zapotrzebowaniu mogą być kolosalne, pracę mam pół na pół fizyczną i umysłową i nie do końca wiem danego dnia jaki będę miał ruch, dni treningowe / nietreningowe, czasem lubie sobie po prostu wyskoczyć na rower czy pobiegać.
Dlatego pytam jeżeli ktoś miał podobny problem jak sobie z tym poradził? jakiś licznik aktywności, a jeśli tak to czy istnieje coś takiego co po prostu wykaże mi na ekraniku ile kcal spaliłem danego dnia na podstawie np. tętna bez zbędnych dupereli, łączenia ze smartfonem etc.?
I takie ostatnie pytanie, czy np. jezeli jedzenie jest smazone / gotowane / pieczone to makroskladniki powinnem liczyc inaczej? np. kurczak, jak na patelni jest maslo to zawsze coś tam w tą kure wsiąknie, jak pieczone to znowu odparuje z niego w ch... wody i jest lżejszy i tu niewiem czy ważyć już kure gotową czy dopiero taką surową z paczki, tak samo tyczy sie innych produktów, kura to tylko przyklad.
dzieki z gory za pomoc
Krzysztof Piekarz