Kofeina to zły pomysł. Środek daje krótkiego kopa i potem -dół. W tego typu pracy zadbaj o: dostarczanie wielu g. wolnowchłanialnych węgli, zdecydowanie Omega 3 powyżej 1g/dzień, dużo-dużo wody-może być też zielona herba z termosu (do białka się nie odnoszę). Natomiast w sytuacjach tzw. zmóły totalnej proponuję tabsy Guarany-działa dłużej niż kofeina i pobudza stabilniej w dłuższym okresie czasu. Zweryfikuj też swoje nastawienie psychiczne. Z tego co piszesz i w jaki sposób to robisz, może nasówać wniosek, że to właśnie nastawienie może być tu przyczyną.
1
Never give up.