bywa, że z biegiem lat człowiekowi pieprzy się w kodzie i geny postanawiają, że od teraz dostanie zwisającej szyi mimo, że ogólna jędrność skóry jest porządna, włosy obrosną mu nos, łysienie włączy się z tylko jednej strony głowy albo zacznie magazynować tłuszcz.
Ja zawsze byłem chudy. Niezależnie od przyswajanych pokarmów czy intensywności treningu. Chudy i tyle. No i dalej jestem. Nigdzie nie da się mnie uszczypnąć z wyjątkiem brzucha. Wyrósł mi można by powiedzieć nagle. Widziałem, że coś tam się dzieje, ale zwaliłem to na to, że ostatnio jestem na diecie głównie makaronowej, ryżowej i kaszowej bo nie mam czasu ugotować nic innego, więc najwyraźniej przyswoiłem za dużo, ale kiedy założyłem spodnie garniturowe, które kupiłem dwa lata wcześniej to było już przegięcie bo ten brzuch wyglądał, jak wieloryb próbujący wygramolić się ze szklanki. Zeszłego rata miałem robotę na słońcu, bez żadnych starań (tylko parę kilometrów truchtu dziennie z roboty do domu) schudłem 7kg z 76 do 69 w dwa miesiące. potem temperatura zelżała, przesiadłem się na rower, sunąłem 25km i przytyłem 12kg do 81 w trzy miesiące. W tym czasie brzuchal pozostał bez zmian -> 86 w pasie. Przez zimę wszedłem na dietę o niższej porcji węglowodorów całkowicie odstawiając te najbardziej zasobne produkty uciąłem dawkę do mniej niż połowy i popijałem herbatki wspomagające metabolizm. Obecnie ważę 79kg, a w pasie mam tyle samo. W czym leży problem? Już tak będę miał?
Ja zawsze byłem chudy. Niezależnie od przyswajanych pokarmów czy intensywności treningu. Chudy i tyle. No i dalej jestem. Nigdzie nie da się mnie uszczypnąć z wyjątkiem brzucha. Wyrósł mi można by powiedzieć nagle. Widziałem, że coś tam się dzieje, ale zwaliłem to na to, że ostatnio jestem na diecie głównie makaronowej, ryżowej i kaszowej bo nie mam czasu ugotować nic innego, więc najwyraźniej przyswoiłem za dużo, ale kiedy założyłem spodnie garniturowe, które kupiłem dwa lata wcześniej to było już przegięcie bo ten brzuch wyglądał, jak wieloryb próbujący wygramolić się ze szklanki. Zeszłego rata miałem robotę na słońcu, bez żadnych starań (tylko parę kilometrów truchtu dziennie z roboty do domu) schudłem 7kg z 76 do 69 w dwa miesiące. potem temperatura zelżała, przesiadłem się na rower, sunąłem 25km i przytyłem 12kg do 81 w trzy miesiące. W tym czasie brzuchal pozostał bez zmian -> 86 w pasie. Przez zimę wszedłem na dietę o niższej porcji węglowodorów całkowicie odstawiając te najbardziej zasobne produkty uciąłem dawkę do mniej niż połowy i popijałem herbatki wspomagające metabolizm. Obecnie ważę 79kg, a w pasie mam tyle samo. W czym leży problem? Już tak będę miał?
Krzysztof Piekarz
Chyba, że ja...o czymś nie wiem
Temat odżywiania, to głęboka woda. A bez zasadniczych i podstawowych informacji mogę powiedzieć, że źle się odżywiasz, więc skoro już za logiczne wzięłam, że w diecie coś kuleje poszłam dalej z zapytaniem o to jak jadasz 