Dieta jest fatalna.
Z rzeczy, które mogą w niej zostać, jest praktycznie ryż basmati, mięso mielone (chociaż gotowe mielone mixy, to nie wiadomo ile mięsa a ile kolagenu i innych dodatków zawierają) i jajka.
Reszta to same przetworzone paskudztwa i cukier cukrem poganiający. Białka praktycznie nie ma. Ułóż sobie normalne cztery posiłki zawierające dobre węglowodany - ryz/kasza/ziemniaki plus białko - mięso/ryba i tłuszcze. Plus jakieś jajka na śniadanie lub kolacje z patkami lub dobrym żytnim chlebem - korzystając z dziennika żywieniowego wrzucaj składniki osobno- jajka plus masło, a nie jakąś gotową jajecznice,, w której nie wiadomo co jest.
Wywal margarynę, cukier, syropy, słodkie płatki i jogurty oraz czekoladę mleczną. Jak chcesz jeść czekoladę to powyżej 70
kakao.
W diecie przyjmij 2 g białka na kg masy ciała, 1 g tłuszczu, reszta węgle. 2400 kcal wydaje mi się za dużo, ale spróbuj, mierz się co tydzień i obserwuj.
Aha, i to, że wieczorem nie jemy ww to mit.
warzyw typu 20 g pomidora nie wliczaj. Licz tylko straczkowe, ziemniaki i korzeniowe w dużych ilościach..
Źródła tłuszczu tez kiepskie - daj prawdziwe masło, masło klarowane, olej kokosowy, orzechy, tłuste ryby, awokado.
Zmieniony przez - deja vu w dniu 2016-03-11 11:04:58