J.W
Uważam tak samo.
Uważam tak samo.
Ilość wyświetleń tematu: 23343
. Nie sądzę aby wróciły te same emocje i te same ringowe batalie ,które towarzyszyły nam w latach 90' aczkolwiek jestem pewien ,że będzie zapewne ciekawie. Tak jak wspomniałeś Zakar jest kilku bardzo ciekawych graczy w ścisłej czołówce obecnej wagi ciężkiej ,którzy są w stanie stworzyć na prawdę rewelacyjne widowiska. I ja jestem przekonany że tak będzie. Już ostrzę sobie zęby na walkę Wildera z Povetkinem,"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
, żeby mierzyć w takich kolosów (z umięjetnościami i taktyką kolosów rzecz jasna). Ale Wilder to nie zachowawczy Władek i lubi wymiany. Większość zobaczyła ten kontrast : Povetkin obskakujący z każdej strony stojącego Wacha i Wildera z szybkim i mobilnym Szpilą, którego nie mógł przycelować w pierwszych 6 rundach. Myślę, że Sasza nie będzie aż tak ruchliwy jak Szpilka więc to łatwiejszy cel do namierzenia dla kombinacji z dystansu lewy prosty - prawy Wildera. Z drugiej strony Sasza umie skracać dystans a Wilder nie walczy na odlgegłość tak perfekcyjnie jak robili to bracia Kliczko. Nie mniej jednak obaj Panowie mają czym uderzyć i obaj mogą trafić. A więc konkretny, pięściarski spektakl gwarantowany
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły