Szacuny
5
Napisanych postów
776
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5713
Nie robię od dawna. Jak robiłem to w kuchni pomiędzy szafką a zlewem/szafką a szafką. Normalnie kładłem dłonie na nich, aczkolwiek zazwyczaj dorzucałem zwinięty ręcznik/szmatę pod każdą dłoń. Na pięściach zdecydowanie nigdy nie miałem potrzeby robic i nie polecam zdecydowanie.
Szacuny
5
Napisanych postów
776
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5713
Najprawdopodobniej od marca będę żywił się sam. Dogadałem się z tatą, że będzie mi dawał kasę, którą przeznacza na wyżywienie mnie, bo chciałbym spróbować sam jakoś tym zarządzać i spróbować zdrowiej jeść. Sam wyliczyłem ile na mnie przeznacza i wyszło 150 zł (obiady gotuje mi babka, także cóż), więc właśnie tyle będę dostawał. Myślę nad zakupami co 5 dni - mógłbym na nie przeznaczać 25 zł.
Macie może dostęp do jakiegoś spisu produktów, który bierze pod uwagę zdrowe, tanie i najlepiej nie będące mięsem produkty? Zdecydowanie chcę ograniczyć w swojej diecie to ostatnie. Dlaczego? Z wiekiem smak mi się trochę zmienia. Mięso nie smakuje mi już tak jak kiedyś i to co mam na obiadach zdecydowanie wystarczy. Brzmi jakbym dążył w kierunku wegetarianizmu i nie ukrywam, że jest to możliwe chociaż w dalekiej przyszłości. Jakieś spisy już udało mi się załatwić i wyglądają całkiem ok, ale może ktoś coś tam ma pod ręką, to wiadomo - im więcej tym lepiej.
Druga sprawa jest taka, że chciałbym sobie pobiegać trochę i cholera wie czy mi to nie wejdzie w nawyk, a co za tym idzie - zacznę biegać na serio i regularnie (ostatnio bardzo dużo nawyków nabyłem - na całe szczęście pozytywnych).
Problem tkwi w tym, że co prawda BMI mam prawidłowe, moja waga od 2 lat jest niezmienna podobnie jak wzrost - to jednak boję się, że wraz ze zmianą diety - bieganie może mnie pozbawić trochę kilogramów, a naprawdę tego nie chcę. Świetnie się czuję w moim obecnym ciałku i chciałbym je utrzymać, oraz wzmocnić przez to właśnie bieganie, tylko że jeżeli to ma się wiązać ze stratą na wadze - odpuszczę sobie.
Gdzieś kiedyś słyszałem, że największe znaczenie tutaj mają oczywiście czas biegu i jego intensywność, że do pewnego momentu to, co nie ma być spalane (z punktu widzenia osoby, która nie chce schudnąć) - nie jest spalane.