Traktuj ten z dziewczynami jako cardio... Jak na grupowych wprowadziłabyś prawdziwe ciężary, to sama byś nie poćwiczyła, bo byś musiała techniki pilnować (tzn teraz też mam nadzieję, pilnujesz techniki...), sztangę ludziom na plecy nakładać, bo nie macie na sali pewnie stojaków. Zresztą jak nigdy tak nie ćwiczyłaś, to jak możesz myśleć, żeby ćwiczyć tak z innymi? Jak skorygujesz błędy? Zwrócisz uwagę na krytyczne elementy? Przysiad, czy MC z obciążeniem weryfikuje, co tak naprawdę wiemy o tych ćwiczeniach... Zresztą jakie ty masz obciążenie na tej sali? Każdy będzie mógł złożyć sobie sztangę z 40-50 kg? Do wypadów 3 kg tez za mało...
"If you want to have the body you never had, you must do things you’ve never done." http://www.sfd.pl/annajak__wraca_do_formy-t1073805.html
