JustBlackBerry: A no rzeczywiście - może to niewsypanie przez upały... Ale też u mnie mogło wynikać ze zbyt późnego kładzenia się spać, także teraz tym bardziej nad tym popracuję
9.08.15r., niedziela
dzień 28. (11. dzień cyklu @)
sen: przed 00: 9h
płyny: woda, ocet jabłkowy rano, woda z cytryną
Było raczej więcej tłuszczu, a mniej białka, bo udziec tłusty, a żeberko raczej też bardziej niż w zrzucie.
W ostatnim jakieś warzywa i nie wiem, o której był, ale raczej wcześniej niż 22.
Nie wiem, czy już się „chwaliłam”

, ale po odstawieniu kaszy gryczanej zeszło mi duże wydęcie brzucha (nadal wystaje, ale mniej). No i może to też po kontrolowaniu ilości warzyw (czyli nie „do oporu do każdego posiłku”, a „maks. 400g do posiłku”).
Za to chyba tyłek mi opadł, także zdaje się, że za bardzo zelżyłam treningi nóg, bo wcześniej robiłam 4-dniowy góra/dół, więc nogi były dwa razy w tygodniu i to cięższe niż aktualnie mam jednego dnia (lub jeszcze taka ewentualność: albo okres, albo wycisk i tyłek

ale to już może naditerpretacja)
10.08.15r., poniedziałek
dzień 29. (12. dzień cyklu @)
sen: po 23 (długo zasypiałam, ehh): 9h
płyny: woda, ocet jabłkowy rano, woda z cytryną
+ po trzecim posiłku i w czwartym trochę zupy (ziemniaki, seler, pietruszka, marchew, pieczarki)
Ból brzucha <– chyba „przeleżały” kokos
Trening D
Plecy (20)
zakres 12-10
1. MC 5x
45x12/50x12/55x9+3/60x9+3/65x12/70x9+2 [R:15/35; zapomniałam, że miałam zacząć od 47.5 i stąd 6 serii; z 55kg ciągnęła mnie lewa łydka]
45x12/50x12/55x12/60x12/65x12 [R:4+4 wiosło/20 MC/15 drążek wąsko – różnie, bo czekałam na miejsce]
45x12/50x12/55x12/60x12/65x10 [R:15/35; uzupełniam „z poślizgiem”, więc nie pamiętam dokładnie, ale w którejś serii pojawiło się ciągnięcie w lewej łydce]
2. Inverted rows 3xmax
15/15/8.5 [jak zwykle z ugiętymi nogami, ale tym razem schodzone do prostych rąk; bardzo dobrze czułam plecy]
15/15/15 [nie wiem, czy zostawić to ćwiczenie tutaj czy dać po drążku?]
20//6//15/15 [2. seria z bardziej prostymi nogami
]
3. Przyciąganie drążka górnego nachwytem w siadzie 5x
25x12/30x9+3/35x7/30x12/x12 [R:15]
25x12/30x12/35x8/30x12/x12? [nie wiem za bardzo, jak tu rozłożyć obciążenie i progresować??]
25x12/30x12/35x8/30x12/x10 [R:15]
4. Wiosło 4x
6x12/8x12/10x12/12x8 [R:4; chyba to wiosło coś nadal nie teges –średnio mi idzie czucie pleców tutaj]
6x12/8x12/10x12/12x?? [w ostatniej raczej niedobite – chyba 8, maks. 10 powtórzeń]
6x12/8x12/10x10/x9 [R:4; mam nadzieję, że - „jeszcze” niewyczute]
5. Ściąganie drążka prostymi rękami 3x
22.5x12/25x8+4/27.5x12
20x12/22.5x12/25x12 [22.5 i 25 już ciężko idą]
17.5x12/20x12/22.5x12 [R:12.5; ogólnie bardzo lubię to ćwiczenie
]
______________________________________________________________
Chyba się nie porozciągałam na siłowni, a w domu już "po macoszemu". No i znowu nie poćwiczyłam chwytu (czas + jutro mam zamiar zrobić trening, więc po nim będzie), ale w domu wpadło jeszcze parę prób podciągnięć i raz powisiałam na drążku, co już okazało się ciężkie

[drążek jest, ale używania go za każdym wyjściem z pokoju nie będzie, bo moja futryna nie akceptuje żadnego typu drążka

] A w ogóle drążek w domu to „mała rzecz, a cieszy”
11.08.15r., wtorek
dzień 26. (13. dzień cyklu @)
sen: przed 23: niecałe 9h
płyny: woda, ocet jabłkowy rano, woda z gotowania brokułu
Trening A
Klatka piersiowa + biceps (14+9)
zakres 12-10
1. WL 5x
25x12/27.5x12/30x12/32.512/35x9 [R:20/22.5; od początku czułam ciągnięcie/dyskomfort/ból w prawym bicepsie – w sumie nie wiem, czy zachowałam się rozsądnie]
25x12/27.5x12/30x12/32.512/35x7 [R:20/20skos/22.5 – więcej rozgrzewkowych i progres, więc to ostatnio byłam jakaś „nie w formie”]
25x12/27.5x12/30x12/32.5x9/x7 [R:20/22.5; regres, a więcej rozgrzewkowych – czyżby to miało wpływ?]
25x12/27.5x12/30x12/32.5x12/35x8 [R:20x15]
2. Pompki 3x
12/9.5/8.5
12/11/10? [szeroko; trochę jednak poszłam na ilość, ale bez większej patologii]
12/9/9 [szeroko - na razie tak będzie, przy czym nie idę na ilość, a na jakość]
10/8/8
3. Wyciskanie hantlami na skosie 3x
8x12/10x12/12x10?
8x12/10x12/12x12/14x5 [już z 12-kami naprawdę ciężko i te 14-ki to ledwo podniosłam
]
8x12/10x12/12x12 [R:6]
8x12/10x12/12x10 [R:6x12]
4. Rozpiętki 3x
6x12/8x12/8x10 [R:4]
6x12/8x12/8x8 [R:4; regres, zresztą te 8-mki to dla mnie dużo w tym ćwiczeniu]
6x12/8x12/8x12 [R:4; po 1. serii z 8-kami miałam mroczki przed oczami; technika jeszcze w miarę ok, ale na razie zatrzymam się na tym ciężarze]
6x12/x12/x12 [R:4x12; nie progresowałam, żeby zachować technikę]
5. Uginanie ze sztangą 3x
10x12/12.5x10/x9
10x12/12.5x12/x12 [R:4+4; 12.5 to był na ten moment maks]
10x12/12.5x12?x10 [R:4+4; ciężko]
10x12/12.5x12/x10 [R:4+4x12; nie jestem pewna, czy dobrze zapisałam obciążenie i powtórzenia]
6. Uginanie młotkowe 3x
6x12/x12/8x12/x10 [R:4; 4 serie, bo 8-mki były zajęte]
6x12/x12/8x12 [R:4]
6x12/x12/8x12 [R:4/5] lub 5x12/6x12/x8 [R:4]
5x12/6x12/x10 [R:4x12; 8-kami by już raczej nie poszło]
7. Uginanie siedząc na ławce skośnej 3x
6x12/8x12/x12 [R:5; robione średnio technicznie, tzn. niedociągane – niepełny zakres ruchu, bo bałam się o tego prawego bicepsa]
6x12/8x12/x10 [R:5; no ostatnim razem to poszalałam]
6x12/x12/8x12/x12 [R:4/5; 4 serie, bo w 2. 8-mki były zajęte, a potem jeszcze dałam nimi radę]
5x12/6x12/8x10 [R:4x12]
______________________________________________________________
Słaby trening – oprócz WL wszędzie regresy, a to ze względu na ten prawy biceps i ogólne osłabienie/bolesność mięśni po wczoraj. To jest 4. tydzień z zakresem 12-10, teraz zacznę 10-8 i zamienię tricepsa z bicepsem, bo już nie mogę robić bicepsa dzień po plecach i będzie: 1. plecy, 2. klatka+triceps, 3. nogi, 4. barki+biceps. Myślałam jeszcze o „nadgonieniu”, żeby kończyć tydzień plecami, po których byłaby zawsze przerwa, ale 5 treningów w tygodniu to też jest średni pomysł :/
O ćwiczeniach na chwyt zapomniałam

ale też się dosyć spieszyłam.
Już od wczoraj wieczorem DOMSy dwugłowych, plus obolała „góra” (bicepsy, barki), bliżej wieczora doszły jeszcze plecy u góry i właściwie czułam, jakbym zrobiła ten dzisiejszy trening dzień po jakimś FBW
Zmieniony przez - nolose w dniu 2015-08-14 10:40:15