Hej, rok temu przy wzroście 162 cm ważyłam 69 i udało mi się schudnąć 13 kg, potem miałam długi przestój w wadze, ale ani nie przybierałam ani nie chudłam jakoś znacząco. Jednak ostatnio (w związku ze zbliżającymi się wakacjami) postanowiłam schudnąć jeszcze parę kilo. Przeszłam więc na dietę 1000 kcal i bardzo starałam się jej przestrzegać, wahania w kaloryczności dziennych posiłków mogą wynosić ok.100 kcal nie więcej. Stosuję też cheat meal, co tydzień oraz dużo ćwiczę: dziennie staram się spalić 200 kcal na ćwiczeniach siłowych i ok. 300-700 kcal na rowerku (raz udało mi się w jeden dzień spalić 1800 kcal), więc deficyt kalorii powinien być u mnie bardzo duży, a mimo to nie chudnę. Moja waga wciąż oscyluje w okolicy 56 kg i nie chce zejść. Nie chce mi się wierzyć, że to przez procesy kataboliczne prowadzące do spalania mięśni zamiast tłuszczu, bo dużo ćwiczę, więc powinny one i tak rosnąć. Nie wiem, co się dzieje. Może powinnam odstawić cheat meal raz w tygodniu. Czy ktoś byłby mi w stanie wytłumaczyć dlaczego nie chudnę i co mogę zrobić żeby zacząć?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Krzysztof Piekarz